Tag: recenzja

Bzyku bzyku w przełyku

Ostatnio się przeziębiłem, więc postanowiłem wypróbować alternatywnych metod leczenia. Po homeopatii piciu wody z cytryną i oglądaniu motywujących filmików Tomasza (obojętnie którego), sięgnąłem po miód pitny. Wściekła Pszczoła od Spółdzielni APIS wydawała się idealnie skomponowana na przeziębienie –… Read more

Styl, którego imienia nie wolno nadawać

Belgowie podobno obrażają się o trzy rzeczy. Jak ktoś myli ich z holendrami lub francuzami, krytykuje frytki z majonezem i nazywanie dzikich piw z całego świata lambikami. Pierwsze dwa przypadki na tym blogu nie mają znaczenia, ostatni poruszymy… Read more

Porter Angielski z Browaru Bytów mnie zaspokoił

Któż z nas nie kocha angielskich porterów? No najwyraźniej nikt, bo brytyjska klasyka w Polsce sprzedaje się nadzwyczaj słabo. Nie dziwi, że browary rzadko podejmują ryzyko warzenia wyspiarskich stylów, zwłaszcza że to piwa wymagające. Znalezienie Brytyjczyka w sklepie… Read more

Brett Brut IPA BA smakuje jak sernik cytrynowy

Wiecie jak to jest z deskryptorami. Prawie każdy stara wymyślić się własne, oparte na nierzadko absurdalnych doświadczeniach. Dostajemy potem perełki, które zrozumiałe są albo tylko dla twórcy, albo dla nielicznej grupy równie zwichrowanych sensoryków. Nie będę się wychylać… Read more

Coca-Cola z chmielem, czyli Signature Mixers N°3

Któż z nas nie kocha chmielu? Bez niego nie byłoby większości piw, rzemieślniczej rewolucji i oczywiście tego bloga. Skoro jego zastosowanie nie kończy się na piwowarstwie, prędzej czy później musiał trafić do produktu, spełniającego założenie crossovers nobody asked… Read more