Nietypowe świętowanie Dnia Dziadka

Z pewnością wielu z nas pamięta miłe chwile spędzone z dziadkami. Ciekawe opowieści, gotowana kawa czy bombonierki pełne czekoladek z likierem. No cóż, minęły lata, a my dorośliśmy, części z nas pozostały zapewne jedynie wspomnienia. Skoro to blog o piwie, to trzeba dzień dziadka świętować w piwny sposób. Zagościł wiec u mnie Lódożerca z Browaru Spółdzielczego, wymrażane QIPA Pinot Noir BA, które wydaje się być bironifikacją dziadkowych bombonierek i meblościanki ze szlachetnymi alkoholami. Przy okazji będąc jednym z najmocniejszych piw w Polsce.

Lódożerca Czytaj dalej

Nietypowe świętowanie Dnia Babci

Z pewnością wielu z nas pamięta miłe chwile spędzone z babciami. Pyszne obiady, smakowite wypieki czy domowe przetwory – dżemy i konfitury. No cóż, minęły lata, a my dorośliśmy, części z nas pozostały zapewne jedynie wspomnienia. Skoro to blog o piwie, to trzeba dzień babci świętować w piwny sposób. Zagościła wiec u mnie Lódmiła z Browaru Spółdzielczego, wymrażane sour ale, które wydaje się być bironifikacją babcinych kompotów i nalewek. Przy okazji będąc najmocniejszym kwaśnym piwem w Polsce.

Lódmiła Czytaj dalej

Bzyku bzyku w przełyku

Ostatnio się przeziębiłem, więc postanowiłem wypróbować alternatywnych metod leczenia. Po homeopatii piciu wody z cytryną i oglądaniu motywujących filmików Tomasza (obojętnie którego), sięgnąłem po miód pitny. Wściekła Pszczoła od Spółdzielni APIS wydawała się idealnie skomponowana na przeziębienie – do miodu dodano bowiem chili oraz imbir. W teorii takie połączenie brzmi jak chałupnicze lekarstwo, w praktyce nurtowało mnie ważniejsze pytanie. Czy ten trójniak zasmakuje także w pełni zdrowym koneserom?

Wściekła Pszczoła Czytaj dalej

Styl, którego imienia nie wolno nadawać

Belgowie podobno obrażają się o trzy rzeczy. Jak ktoś myli ich z holendrami lub francuzami, krytykuje frytki z majonezem i nazywanie dzikich piw z całego świata lambikami. Pierwsze dwa przypadki na tym blogu nie mają znaczenia, ostatni poruszymy dzisiaj. Jak określić l*****a z Przystanku Tleń, by nie urazić Belgów? Używając oficjalnej nazwy, Sour Wild Ale? Phi, to by było za proste, zwłaszcza jak na złożone piwo.

Sour Wild Ale Czytaj dalej

Porter Angielski z Browaru Bytów mnie zaspokoił

Któż z nas nie kocha angielskich porterów? No najwyraźniej nikt, bo brytyjska klasyka w Polsce sprzedaje się nadzwyczaj słabo. Nie dziwi, że browary rzadko podejmują ryzyko warzenia wyspiarskich stylów, zwłaszcza że to piwa wymagające. Znalezienie Brytyjczyka w sklepie graniczy więc z cudem, nie mówiąc już o udanej interpretacji. Na szczęście, Browar Bytów nie dość, że wypuścił Porter, który okazał się doskonały, to w dodatku przyszedł kurierską paczką prosto do moich drzwi.

Porter Bytów Czytaj dalej