Cloudwater & Modern Times: Lipids and Proteins

Manchester należy do moich ulubionych miast. Choć nie ma to związku z piwem, to nie sposób pominąć znajdującego się w nim browaru. Mam na myśli oczywiście Cloudwater, który swoimi produkcjami zyskał sporą popularność i uznanie. Wprost z Wysp trafiła do mnie puszka IPA, uwarzonego w kooperacji z amerykańskim Modern Times. Czy Lipids and Proteins potwierdza ten kosmiczny poziom, jaki Anglicy osiągnęli w warzeniu soczystych, chmielowych ejli?

Cloudwater Lipids and Proteins Czytaj dalej

Książęce IPA. Przełom czy stara śpiewka?

Piekło zamarzło. Kompania Piwowarska/Asahi, największy koncern piwowarski w Polsce, wypuścił piwo inspirowane piwną rewolucją. Książęce IPA uwarzono z sześcioma nowofalowymi chmielami. Skoro informowałem Was o tym projekcie jako pierwszy w kraju, czuję się w obowiązku sprawdzić efekt końcowy. Wziąłem więc zalecaną szklankę i usiadłem do degustacji. Czy zostaliśmy świadkami przełomu czy wyszło jak zawsze?

Książęce IPA Czytaj dalej

Browar Deer Bear: Hop Empire

Wybór pomiędzy jasną a ciemną stroną nie jest łatwy. Zwłaszcza, że jak głosi porzekadło, ta druga ma w zanadrzu ciasteczka. Jak się okazuje, teraz posiada również piwo – potężne niczym klatka Bena Swollo podwójne IPA o nazwie Hop Empire. Sprawcą tych zakłóceń w mocy jest nie kto inny, jak Najwyższy Porządek Browar Deer Bear. Czy produkcja chwyci beergeeków za serca i gardła?

Hop Empire Czytaj dalej

Kane Brewing: Overhead – jak przetrwać próbę czasu

To cudo przybyło do mojego obskurnego mieszkanka wprost z pięknego i monumentalnego New Jersey. Tam właśnie mieści się Kane Brewing – niewielki, rzemieślniczy browar niosący kaganek nowofalowej rewolucji. Ich sztandarowym produktem jest Overhead – potężnie nachmielone, imperialne IPA. W takim przypadku istotne jest, by wypić je jak najświeższe. Czy upływ czterech miesięcy od rozlewu negatywnie wpłynął na jakość piwa?

Kane Overhead Czytaj dalej

Browar Zakładowy: Wujek z Ameryki

Prześledziłem rodzinne koneksje i wyszło na to, że posiadam rodzinę za wielką wodą. Nie zamierzam jednak odkopywać kontaktów i zwracać się z prośbą o przysłanie mi kraftów wprost z USA. Nie, kiedy pod samym nosem czeka na mnie Wujek z Ameryki, czyli New England IPA z Browaru Zakładowego. Piwo, które śmiało może konkurować o miano najlepszej produkcji tego roku w swojej klasie. Trzymajcie się stolików barowych – z Zachodu wieje bardzo ciepły, tropikalny wiatr!

Wujek z Ameryki Czytaj dalej