Studio Brewing: Mad Driver – bezalkoholowy Vermont IPA

Jak ostatnio wspominałem, prawie od miesiące walczę z przeziębieniem. Z tego powodu krafty zeszły na trzeci plan. Nie po drodze im z lekarstwami ani zatkanym nosem. Z pomocą przychodzą jednak piwa bezalkoholowe. Zwłaszcza takie jak Mad Driver, który łączyć ma charakter Vermont IPA z pieprzem i imbirem. Czy produkcja Studio Brewing pomoże postawić mnie na nogi?

Mad Driver Czytaj dalej

Browar Zakładowy: Wujek z Ameryki

Prześledziłem rodzinne koneksje i wyszło na to, że posiadam rodzinę za wielką wodą. Nie zamierzam jednak odkopywać kontaktów i zwracać się z prośbą o przysłanie mi kraftów wprost z USA. Nie, kiedy pod samym nosem czeka na mnie Wujek z Ameryki, czyli New England IPA z Browaru Zakładowego. Piwo, które śmiało może konkurować o miano najlepszej produkcji tego roku w swojej klasie. Trzymajcie się stolików barowych – z Zachodu wieje bardzo ciepły, tropikalny wiatr!

Wujek z Ameryki Czytaj dalej

Grand Champion 2017, czyli coś w Cieszynie poszło nie tak

Tradycji musiało stać się zadość. Jak każdego roku, dostaliśmy nowego Grand Championa. Szóstego grudnia w całej Polsce premierę miała Nowa Anglia – northeast IPA, uwarzona na podstawie zwycięskiej receptury Dawida Bobryka. Choć cieszyńskie wersje domowych piw rzadko oddają w pełni charakter oryginału, obecna edycja zdaje się być od niego szczególnie daleka. Trudno wyrokować, co dokładnie poszło nie tak, ale jedno jest pewne – efekt końcowy nie zadowala.

Grand Champion 2017 Czytaj dalej

Browar Deer Bear: Hop Daddy [na pohybel jesieni]

Mało mamy na rodzimym rynku piw spod znaku raw ale. W tym archaicznym stylu piwo warzone jest bez gotowania brzeczki. Browar Deer Bear postanowił sięgnąć do rzeczonych korzeniu piwowarstwa, zahaczając przy okazji o korzenie hip-hopu. W efekcie powstało Hop Daddy – Raw New England India Pale Ale z dodatkiem owocu marakui. Takie połączenie zapowiadało się obiecująco – miałem nadzieję, że moja ocena nie będzie zbyt surowa.

Hop Daddy | Deer Bear Czytaj dalej

Urodzinowe degu – Doctor Brew: Vermont IPA; Navigo: Generał Gorzki

Dwa lata na blogu minęły jak z bicza strzelił. Z okazji urodzin zdegustowałem dwie pozycje, wybrane przez zwycięzców z Facebooka i Instagrama. Pierwsza to Welcome to Vermont IPA z Doctor Brew. Piwo, w którym pokładam nadzieję – po serii rozczarowań produkcjami Doktorów, może wreszcie okazać się czymś godnym uwagi. Druga to jabol, tanie wino owocowe, Generał Gorzki Mocny. Coś co musi być tak złe, jak to tylko możliwe…

Czytaj dalej