Przystanek Tleń: Summer Ale Hibiskus & Vermont IPA

Przystanek Tleń robi wrażenie swoim portfolio. Spore, wciąż rosnące spektrum stylów sięga od kwasów po beczkowe RISy. Dwiema pozycjami, które browar przygotował na lato, są Summer Ale z Hibiskusem oraz Vermont IPA. Oba piwa pokazują, że w Borach Tucholskich opanowano mistrzowsko nie tylko mocarzy, ale i lżejsze produkcje. Do tego stopnia, że jeden z dzisiejszych bohaterów zdaje się być najlepszym w swojej kategorii.

Przystanek Tleń Summer Ale i Vermont IPA

Każda z testowanych nowości debiutowała w innym miesiącu lata. Summer Ale w lipcu, a Vermont dwa tygodnie temu, w sierpniu. Pierwsze z piw wyróżnia się dodatkiem czerwonego hibiskusa, przywiezionego specjalnie dla tej receptury z Sudanu. Druga pozycja powstała za to na robiących ostatnio furorę suchych drożdżach do NEIPA od Lallemand.

Przystanek Tleń Session IPA

Nazwa: Summer Ale z Hibiskusem
Browar: Przystanek Tleń
Styl: Summer Ale
Ekstrakt: 12,5% wag.
Alkohol: 5,2% obj.

Skład: woda, słód jęczmienny, słód pszeniczny, chmiel, drożdże górnej fermentacji, hibiskus sudański
Opis: Piwo górnej fermentacji, o delikatnie rubinowej barwie. W aromacie nowofalowe chmiele amerykańskie i kwiaty. Rześkie, lekko kwaskowate i orzeźwiające


Temperatura degustacji: 10°C
Kolor: jasno rubinowa czerwień; piwo opalizujące
Piana:
średnia, dość szybko opada
Aromat:
wyraźny hibiskus, lekko kwiatowo – herbatkowy. Dużo żółtych owoców i cytrusów
Smak:
słodkawo – kwaskowo – cierpki hibiskus. Nuty cytrusowe, tropikalne – głównie żółte owoce
Goryczka:
niska, przyjemna
Całość:
leciutka, bardzo orzeźwiająca i łatwa do wypicia. Dobrze wkomponowany dodatek i dobra baza

Przystanek Tleń Vermont IPA

Nazwa: Vermont IPA
Browar: Przystanek Tleń
Styl: New England IPA
Ekstrakt: 14% wag.
Alkohol: 6% obj.

Skład: woda; słód jęczmienny, słód pszeniczny, słód owsiany, płatki owsiane, płatki pszeniczne; chmiele: Citra, Amarillo, drożdże górnej fermentacji
Opis: Jasne, mętne piwo górnej fermentacji, chmielone zarówno w trakcie warzenia, fermentacji, jak i leżakowania. Gładkie i kremowe w smaku z wyraźną chmielową nutą. W dominują nuty owoców tropikalnych


Temperatura degustacji: 10°C
Kolor: pomarańczowo – złote; piwo zmętnione
Piana:
niska do średniej, jasna
Aromat:
bomba owocowa – mango, papaja, marakuja, melony, nawet liczi. Cytrusy – limonki, grapefruit, pomelo. Leciusieńka nuta jasnego zboża
Smak:
słodziutki, soczysty koktajl owocowy – również z mango, papają, marakują, melonami, liczi, limonkami, grapefruitem i pomelo. Minimalna, jasna zbożowość.
Goryczka: lekka, krótka, przyjemna
Całość:
buchająca chmielową owocowością. Wzorowo gładka, lekka. Esencja stylu oddana idealnie. Pycha, pycha, pycha!

Etykieta: widzieliście, że Przystanek Tleń umieszcza na swoich piwach tylko zwierzęta bytujące w Borach Tucholskich? Nie inaczej jest tym razem: SALE zyskał motyla, znanego z podstawowej wersji stylu, natomiast Vermonta odwiedziła kuna leśna. Dominujące kolory – odpowiednio różowa czerwień i soczysty żółty, dobrze oddają zawartość butelek. Zamieszczone informacje są czytelne. Kapsle czarne, pozbawione nadruku.

Przystanek Tleń osiągnął więcej, niż tylko potwierdzenie wysokiej formy. Dobre SALE i wybitny Vermont nie dziwią, ale zaskakują. Mało NEIPA w Polsce osiągnęło taką świeżość i soczystość. Bez wahania zadowoli wymagających beergeeków, ujmując nawet smakoszy zagranicznych wzorców. Nic dziwnego, że pierwsza warka rozeszła się na pniu – na szczęście druga w drodze. Obie pozycję bez wahania powtórzę. Niejednokrotnie.


Recenzja powstała dzięki uprzejmości Przystanku Tleń