Stone IPA vs piwny ser z Herve. Intensywna konfrontacja

Dzisiejsi bohaterowie pojawili się w okolicznych sklepach niemal jednocześnie. Z jednej strony legenda amerykańskiego kraftu – Stone IPA w wersji warzonej w Berlinie. Z drugiej klasyczny ser Herve, produkowany z dodatkiem piwa. Wnioski nasunęły się same – takie pozycje zasługują na połączenie. Przed Wami intensywny, ostro – gorzki beerpairing. I najlepsze potwierdzenie, że klasyka wcale nie jest nudna.

Stone IPA vs Ser Herve Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Rowing Jack w Lidlu. AleBrowar na nieznanych wodach

Rowing Jack z AleBrowaru jest pozycją, którą darzę szczególnym sentymentem. Jego pierwsza warka była moim pierwszym kraftem. To on zaskoczył mnie i zachęcił do poznania piwa rzemieślniczego. Dziś, po ponad pięciu latach od premiery, pojawiło się w sieci Lidl, rozpoczynając ofensywę browaru na ten segment rynku. Postanowiłem sprawdzić jego formę i zastanowić się, czy rzemiosło w dyskoncie to dobry kierunek.

Rowing Jack Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Aromat chmielowy w praktyce

Przy okazji artykułu poświęconemu dodawaniu aromatów do piwa, wspomniałem, że sam dodatek tego typu przetestuję. Mój wybór padł na naturalny aromat chmielowy Chinook, który zakupiłem w internetowym sklepie Twój Browar. Jak działa taki ekstrakt? Czy i co nowego wnosi do piwa? Czy może zastąpić chmiel w ogóle? Postanowiłem odpowiedzieć na te pytania zarówno na przykładzie komercyjnym, jak i piwa domowego.

aromat chmielowy chinook Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

BrewDog: Elvis Juice [na pohybel jesieni]

Tegoroczna jesień jest wyjątkowo brzydka. Wiatr, deszcz i niskie temperatury mogą skutecznie wprowadzić w negatywny, ponury nastrój. Dlatego ruszam z krótkim cyklem Na pohybel jesieni, w którym opiszę piwa (i nie tylko), pozwalające choć trochę zapomnieć o depresyjnej pogodzie, a może i przypomnieć sobie nie tak dawno minione lato. Pierwszy w kolejce jest Elvis Juice ze szkockiego BrewDoga, czyli IPA ze specjalnym dodatkiem skórek grapefruita i pomarańczy. Czy to faktycznie esencja wakacji zamknięta w butelce?

Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Kraftwerk: HedgeHog AIPA

Mówi się, że do trzech razy sztuka. W przypadku piwnej serii HedgeHog nabiera to innego znaczenia. Uwarzone przez Browar Kraftwerk w Browarze Wąsosz piwa już raz zaszły mi za skórę, gdy stężenie merkaptanu w Stoucie prawie odebrało mi przytomność. APA była całkiem poprawna i zacząłem żałować, że trzeciego stylu nie udało mi się spróbować. Teraz żałuję, że jednak wreszcie na nie trafiłem. Spoiler: Hedgehog AIPA jest piwem zepsutym

HedgeHog AIPA Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr