Uwaga: Łoś na drodze, czyli Brett Barley Wine BA

Łosie, jak podaje Wikipedia, choć zwykle działające samotnie, zimą lubią łączyć siły. Jak więc inaczej mogło nazywać się piwo, powstałe dzięki dwóm indywidualnościom kraftu. Z jednej strony Janusz Švach z Browaru Domowego Garaż. Z drugiej – ekipa Przystanku Tleń. Mocne piwo bazowe, beczki po Whiskey i dzikie drożdże – tak powstało Brett Barley Wine Rye Whiskey BA.

Brett Barley Wine Tleń Garaż

Zapytałem Romka Pękałę, piwowara Przystanku o szczegóły przedsięwzięcia. Koncept był jasny – każdy daje od siebie co ma najlepsze. W przypadku Garażu to oczywiście mocne, esencjonalne piwo o wysokim ekstrakcie. Tleń z kolei zaoferował, poza warzelnią oczywiście, beczki oraz dzikie drożdże. Całość rozpoczęła się w 2019 roku, gdy wraz z Januszem uwarzono piwo bazowe. Trafiło ono do beczek po żytniej whiskey wraz z blendem dzikusów i przeleżało aż do stycznia 2021. Wraz z Nowym Rokiem doczekaliśmy premiery piwa, które zdaniem twórców cechuje się wyraźną dzikością, dopełnianą atutami wina jęczmiennego.

Brett Barley Wine BA

Nazwa: Brett Barley Wine Rye Whiskey BA (Łoś)
Browar: Przystanek Tleń
Styl: BBW BA
Ekstrakt: 24% wag.
Alkohol: 8,2% obj.

I muszę przyznać im rację – wszystko z obietnic zostało spełnione. W aromacie od samego początku uderza intensywna, funkowa nutowa. Skórzastość, trochę siana – akcenty, które typowe są dla brettowych piw Przystanku Tleń. Pod tym pojawia się drewno, słodkawa wanilia, lekka melasowa nuta. W smaku powtórka – z konkretną, przyjemną kwaśnością, sianem, skórą. Dalej trochę melasy, może karmelu, może tostowości. Beczkowa wanilia zaokrągla całość. Całość, która rzecz jasna jest bardzo wytrawna, a przy tym skrzętnie skrywa alkohol. Mimo przeszło ośmiu procent, jest on niewyczuwalny. Równie nieobecna okazała się piana, wieńcząca trunek o barwie ciemnej miedzi. Uff, udało się gdzieś wcisnąć opis wyglądu, bałem się że się nie wyrobię.

Skoro już przy wyglądzie jesteśmy, zerknijmy na etykietę. Butelkę o pojemności 330ml zdobi tleniowa klasyka – białe tło, tekst w dominującym kolorze i rycina ze zwierzakiem. Tym razem z fauny Borów Tucholskich wyłowiono wspomnianego łosia. Nie zabrakło także oznaczenia wersji BA oraz logotypów wszystkich zaangażowanych. Obok Garażu pojawia się także znaczek ekipy Polish Hops, która dostarczyła kooperacji polskich odmian chmielu. Że też nie wspomniałem o tym wcześniej.

Brett Barley Wine BA 02

Czasami warto jednak czekać, co pokazuje bohater dzisiejszego wpisu. Długie leżakowanie sprawiło, że Brett Barley Wine BA obok bogatego charakteru, okazuje się być piwem wyjątkowo łatwym do picia. Spotkania z Łosiami zwykle są gwałtowne i negatywne – w tym przypadku jest zupełnie odwrotnie. Wyczekana i przyjemna degustacja nie może dziwić, znając dokonania i Janusza, i Przystanku. Nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić do rychłego zakupu – ilość butelek jest wysoce limitowana.


Materiał powstał we współpracy z Browarem Przystanek Tleń


Polub i obserwuj nas w social media!
Facebook | Instagram