Browar Spółdzielczy: Babskie

Babskie węzły to w rzeczywistości węzły proste, które zostały źle zawiązane. Zwykle w sztuce żeglarskiej powstają w pośpiechu i są swoistym wypadkiem przy pracy. W Browarze Spółdzielczym również zdarzył się wypadek – RISa leżakowanego z wiśniami w beczce zaatakowały dzikie drożdże. Na całe szczęście, objawiło się to pozytywnym zdziczeniem piwa i tak oto na rynek trafia BabskieWild Cherry RIS. Stare powiedzenie mówi Co nas nie zabije to nas wzmocni. Czy sprawdza się w tym wypadku?

Nazwa: Babskie
Browar: Spółdzielczy
Styl: Wild RIS
Ekstrakt: 22% wag.
Alkohol: 8% obj.
Goryczka: ? IBU

Skład: woda; słody: Pale Ale, Monachijski, , płatki jęczmienne, pszeniczny, czekoladowy jasny, pszenica prażona; chmiele: Magnat; owoce wiśni; drożdże
Opis: Gęste czekoladowe piwo, leżakowane przez 6 miesięcy z owocami wiśni. Piwo, które sprawiło kilka niespodzianek, poszło własną drogą i zdziczało.


Temperatura degustacji: 14C.
Kolor: niemal całkowicie czarne, bardzo ciemno brązowe, z zauważalnymi pod światło rubinowymi refleksami.
Piana: barwy beżowej, szybko opada redukując się do niewielkiego krążka.
Aromat: na pierwszym planie czekolada – zarówno gorzka jak i mleczna, ciemne zboża, nieco sosu sojowego i odrobina palonej kawy. Dalej praliny z wiśniami i sok ze świeżych wiśni. W tle kontrastują nuty drożdżowe – głównie derka i siano.
Smak: wyraźne, lekko kwaskowe wiśnie – kojarzące się ze świeżo wyciśniętym sokiem. Do tego gorzka czekolada, pralinkowe kakao, trochę ciemnego pieczywa. Pojawia się także sos sojowy i końska derka.
Goryczka: nie znalazłem, ale i nie miałbym po co szukać
Całość: złożona, ale i delikatna. Zaskakująco rześka jak na RISa i lekka – dzikie drożdże  uszczknęły nieco treści. Świetny przykład RISa na lato. 8/10

Etykieta: kolor wiśniowy, co rzecz jasna współgra z owocami dodanymi do piwa. Wszystkie informacje czytelne i podane. Jak już wcześniej wspomniałem, taka stylistyka mi jak najbardziej odpowiada. Na pochwałę zasługuje też kapsel z logo browaru.

Podsumowując – piwo jak najbardziej się udało. Interwencja dzikich drożdży nie tylko nie zepsuła dobrej podbudowy w postaci solidnego i ciekawego RISa, a dodała pożądane akcenty Lekkość finalnego produktu wspaniale sprawdza się w letnie wieczory – gdzie przy wysokiej temperaturze picie bardzo treściwych piw bywa meczące. Tu poziom alkoholu jest niewyczuwalny a całość przyswaja się z dużą przyjemnością. Z nazwy może babskie, ale moim zdaniem to piwo dla każdego wielbiciela gatunku.

OCENA
8/10

PODSUMOWANIE
Dobry, złożony RIS z nutami pochodzącymi od dzikich drożdży.


Dziękuję Browarowi Spółdzielczemu za przekazanie piwa do recenzji

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr