Founders Brewing: All Day IPA & Doom

Wystarczyło kilka miesięcy, by piwa Founders Brewing na dobre zagościły na polskim rynku. Obok złożonych i bogatych produkcji, przybyły do nas także pozycje codzienne. Dziś testuję tytuły z obu tych grup. Z jednej strony lekkie, sesyjne All Day IPA, z drugiej mocny Doom – IPA leżakowana w beczkach po bourbonie. Każde z nich pokazuje ciekawy kierunek rozwoju także dla rodzimych piwowarów.

Wciąż mało w sklepach niedrogich, powszechnie dostępnych, codziennych piw rzemieślniczych. Co nieco robią w tym kierunku browaru regionalne, jednak znalezienie złotego środka (jak All Day IPA) z pewnością trochę zajmie. Niewiele też u nas Barrel Aged IPA, takich jak Doom. Wariacje tego typu można policzyć na palcach jednej ręki. Dobrze, że w nowym roku możemy się przynajmniej jednej spodziewać. Zanim zbadam, jak z beczką radzą sobie Amerykanie, sięgnijmy po sesyjniaka.

Nazwa: All Day IPA
Browar: Founders Brewing
Styl: Session IPA
Alkohol: 4,7% obj.


Temperatura degustacji: 10°C
Kolor: złoty, piwo klarowne
Piana:
średnia, redukuje się do krążka
Aromat:
przyjemnie owocowy – marakuja, papaja, brzoskwinia. Trochę żywicy, w tle słody
Smak:
podobnie jak w aromacie – owoce tropikalne, lekka żywica, ziołowość. Trochę zboża
Goryczka:
lekka do średniej, raczej rześka
Całość:
bardzo pijalne, lekkie w odbiorze piwo. Wszystko na swoim miejscu, choć chciałbym jeszcze więcej chmielowości 7,5/10


Doom Founders

Nazwa: Doom
Browar: Founders Brewing
Styl: Imperial IPA
Alkohol: 12,4% obj.

Temperatura degustacji: 14°C
Kolor: ciemniejsze złoto, piwo niemal idealnie klarowne
Piana:
średnio obfita, redukuje się do grubej warstwy
Aromat:
przede wszystkim wyraźne nuty beczkowe – wanilia, kokos, sporo rodzynek. Lekka owocowość z cytrusami, wyczuwalna mleczna czekolada, słodowość, żywica
Smak:
wanilia, kokos, praliny, lekki karmel. Dalej rodzynki, gładka słodowość. Obecne żółte owoce, cytrusy – mango, brzoskwinia, także trochę żywicy
Goryczka:
umiarkowana, raczej stonowana
Całość:
przepyszne, wyraźnie beczkowe piwo, które jednak nie straciło bogatego charakteru IPA. Jedynie alkohol mógłby być subtelniejszy 9/10

Etykiety: jak to w Foundersie bywa, na opakowaniu zawarto jedynie podstawowe informacje, za to w kilku językach. Tradycyjnie na buteleczkach pojawiły się krawatki. Kapsle dedykowane. Bączki o pojemności 0,35l to idealne rozwiązanie, zwłaszcza że domyślnie sprzedawane są w czteropakach. Tak, Doom również.

Na całe szczęście podróż zza wielkiej wody nie wpłynęła na jakość piw z Foundersa. Lekkość All Day IPA to coś, co chętnie zobaczyłbym w codziennych kraftach – niezobowiązujących, lekkich, ale smacznych. Bogactwo, którym zachwyca Doom, pokazuje jak olbrzymi potencjał leży w jasnych ejlach BA. Wkrótce taką produkcję przedstawi Browar Szpunt – mam nadzieję, że leżakowane Wormhole powtórzy sukces podstawki. Rzemieślnicy, idźcie tymi drogami!

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr