WFP razy dziesięć, czyli gorączka sobotniej nocy

Na świecie pewnych jest kilka rzeczy: podatki, śmierć i to, że na WFP pojawiam się w sobotę. Warszawski Festiwal Piwa podczas dziesiątej, jubileuszowej edycji również odwiedziłem ostatniego dnia. Choć moją główną misją było prowadzenia panelu dyskusyjnego, nie odmówiłem sobie degustacji kilku ciekawych pozycji na kranach. Zobaczcie, jak w kwietniu prezentowała się stolica – nie tylko polskiego kraftu.

WFP 10 Relacja Czytaj dalej

Fortunatus I: Początek nowej dynastii

Cierpliwość jest cnotą. Kiedy kilkanaście miesięcy temu gruchnęła wieść, że Browar Fortuna rusza z projektem piw dzikich, leżakowanych w beczkach, pozostało tylko czekać na efekty i wierzyć w sukces przedsięwzięcia. Kredyt zaufania, którym obdarzyłem producenta, spłacił się wczoraj. Fortunatus I, pierwszy tytuł z serii, pokazuje jak za doskonałym pomysłem może iść świetne wykonanie. Zobaczcie, jak przebiegła premiera w Kraftodajni!

Fortunatus Kraftodajnia Czytaj dalej

Bevog & Jameson – Gallink, Black IPA Barrel Aged

Black IPA to styl niedoceniany w Polsce. Przy jego miernej popularności ciężko o eksperymentalne warianty, jak edycje barrel aged – rodzime pozycje można policzyć jednym palcem. Sięgnąłem więc za granicę, a konkretniej do Austrii – stamtąd pochodzi Gallink – BIPA z Bevog Brewery, leżakowana w beczkach po irlandzkiej whiskey Jameson. Piwo przekonuje, że taki koncept jest jak najbardziej udany.

Gallink Black IPA BA Czytaj dalej

Maltgarden – potrójny powrót Andrzeja Milera

Andrzej Miler przez lata ugruntował swoją pozycję w piwnym rzemiośle jako renomowany piwowar. Liczne nagrody dla jego piw domowych przełożyły się na sukcesy na rynku komercyjnym. Po niedawnym rozstaniu z poprzednim browarem, postawił na niezależność i powrócił z nowym projektem. Jego Maltgarden budził emocje jeszcze przed oficjalną premierą. Wybrałem się na nią, by przekonać się jak wiele prawdy było w intrygujących zapowiedziach.

Maltgarden Premiera Czytaj dalej

Browar EDI: Wschowskie Chmielone na zimno. Potęga zmian.

Nie od dziś znane jest moje podejście do Browaru EDI. Jego produkcje, owiane złą sławą, zdążyły sponiewierać i mnie, co skutkowało powstaniem serii Najgorsze Polskie Piwa. Nie mogłem więc przejść obojętnie, kiedy na rynek trafiła nowość – Wschowskie Chmielone na zimno. Musiałem przekonać się, czy najstarszy polski rzemieślnik skutecznie śledzi obecne trendy. I wiecie co? Wychodzi na to, że tak…

Wschowskie Jasne Czytaj dalej