Pinta Miesiąca 2016: Kloning (wrzesień)

Jak lepiej uczcić początek jesieni, niż wykorzystując akcent tak jednoznacznie się z nią kojarzący? Mowa oczywiście o syropie klonowym, którego Browar Pinta użył do uwarzenia najnowszej propozycji z cyklu Pinta Miesiącabrown porteru o nazwie Kloning. Przy okazji premiery, w Prolog9 pojawiły się różne klonowe smakołyki. Jak jednak wypadło samo piwo?

Nazwa: Kloning
Browar: Pinta
Styl: Brown Porter
Ekstrakt: 13,1% wag.
Alkohol: 4,9% obj.
Goryczka: 22 IBU

Skład:  słody jęczmienne Muntons (UK): Pale Ale, Thomas Fawcett&Sons (UK): Brown, Pale Chocolate, Crystal; chmiele angielskie: Fuggles, East Kent Golding; syrop klonowy (CAN); drożdże Safale S-04.
Opis: Początek astronomicznej jesieni rozpoczynamy delikatnym, czekoladowo-biszkoptowym porterem z dodatkiem kanadyjskiego syropu klonowego. W zasypie 100% słodów angielskich – w tym z kultowej słodowni Thomas Fawcett&Sons – dla uzyskania prawdziwego, londyńskiego ciała tego Porteru. Angielskie chmiele Fuggles i EKG wsypane do kotła na goryczkę i aromat wnoszą subtelne, ziemiste i kwiatowe posmaki. Syrop klonowy zebrany w Kanadzie – dodany pod koniec leżakowania – pozostaje w piwie do końca, wzmacnia jego ciało i duch oraz zapewnia unikalny smak i aromat PINTY Kloning.


Kolor: brunatno – błotny, piwo mętne, nieprzejrzyste.
Piana: niska, szybko redukuje się do cienkiej warstewki o beżowej barwie.
Aromat: wyraźne nuty brytyjskiego porteru – ciemne słody, ciemne pieczywo, nieco zbożowej kawy. Słodkawy syrop klonowy wyczuwalny jest w tle, podobnie jak akcenty orzechowe i niewielka kwaskowość.
Smak: delikatna kawa zbożowa i cappuccino, ciemne słody – karmel i lekko kwaskowy chleb razowy. Syrop klonowy pojawia się zwłaszcza pod koniec każdego łyku, zostawiając subtelny, przyjemny posmak.
Goryczka: nieistotna.
Całość: klasycznie porterowa z delikatnym dodatkiem klonu. Perfekcyjnie pasuje do nadchodzącej jesieni. 8/10

Jak wspomniałem wcześniej, w Prolog9 z okazji premiery pojawiły się okolicznościowe przekąski. Wśród nich kanapki przygotowane przez zaprzyjaźnioną Bułapkę. Połączenie sera pleśniowego, gruszek i orzechów z syropem klonowym sprawdziło się świetnie i bardzo dobrze komponowało się z próbowanym piwem. Dodając do tego piękną, wczesnojesienną pogodę, mamy wspaniały komplet. Dni będą coraz krótsze, temperatury coraz niższe, ale z takimi piwami żadna pora roku nie powinna być straszna.

OCENA
8/10
PODSUMOWANIE

Klasyczny brown porter z przyjemną nutą syropu klonowego

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr