Shaker, not stirred

Niby nic, a tak to się zaczęło… zdaje się pobrzmiewać w głowie podczas śledzenia coraz to nowszych wpisów na temat Afery Shakerowej. Sytuacja rozdmuchiwana niczym dźwięki w instrumentach Orkiestr Dętych – co rusz nowe akordy w wojnie między wielbicielami szkieł sensorycznych, a zwolennikami szklanek prostych. Sporo fałszywych dźwięków, kilka facebookowych defilad z obu stron i wiele hałasu… O nic? Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr