Fortuna: Czerwony i Czarny Smok. Recenzja bez nostalgii

Nie pamiętam serii Smoków z Browaru Fortuna. Kiedy święciły triumfy, nie interesowałem się piwem, a kiedy następował ich zmierzch, nawet o tym nie wiedziałem. Obca mi jest więc tęsknota za kultowymi, podobno pysznymi piwami. Dlatego też wieść o ich powrocie nie poruszyła mnie zbytnio, ale postanowiłem się przekonać, czego wielu piwoszom tak brakowało. Oto Czerwony i Czarny Smok z Fortuny, próbowane bez grama nostalgii…

Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr