Browar Golem: Atomowy Morświn i Dybuk Barrel Aged

Dzisiaj recenzja kontrastowa. Z jednej strony piwo jasne – Atomowy Morświn, farmhouse kveik IPA. Z drugiej ciemny Dybuk, żytni porter w wersji Bourbon Barrel Aged. Dwie nowości z Browaru Golem z pewnością mają potencjał na zaskoczenie. Jak wypadają w rzeczywistości? Co okazuje się zwycięskie: światło czy ciemność?

dybuk ba morświn Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Browar Pinta: Express IPA

Na światowym rynku sporo jest piw powiązanych z czasem. 60, 90 czy 120 minutowe IPA to klasyka gatunku. W Polsce jednak wszystkim się spieszy i raczej dwu czy półtoragodzinne pozycje nie miałyby siły przebicia*. Co innego Express IPA z Browaru Pinta. Intensywnie chmielone z wykorzystaniem CRYO HOPS™ i blendu Falconer’s Flight ma zapewnić natychmiastowe wrażenia sensoryczne. Czy, debiutujące na ostatnim Beer Geek Madness, wywołuje szaleństwo kubków smakowych? Z jednej strony tak, z drugiej sprawiło mi pewien problem…

express ipa Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Browar Rockmill: Play For Me, Chemistry, Hopdigger

Zawsze cieszę się, kiedy widzę, że piwowar domowy zaczyna działać w browarze komercyjnym. Zwłaszcza, kiedy jest to osoba tak uznana w środowisku, jak Andrzej Miler. Grand Champion z 2012 roku i laureat wielu branżowych nagród osiadł wreszcie na swoim i współtworzy nowopowstały Browar Rockmill. Jak wypadają trzy premierowe pozycje: Play For Me – american ale, Chemistry – american saison i Hopdigger – new wave belgian IPA?

rockmill premeira Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Browar Absztyfikant: Ostatni Dzień Grawitacji

Jak kiedyś wspomniałem, spełnieniem marzeń wielu piwowarów domowych jest możliwość uwarzenia piwa na skalę przemysłową. I sporej liczbie osób się to udaje. Jak choćby Łukaszowi Szynkiewiczowi, którego domowa warzelnia niedawno przekształciła się w pełnoprawnego kontraktowca. Jednym z dwóch debiutanckich produkcji Browaru Absztyfikant jest Ostatni Dzień Grawitacji, czyli Session IPA. Czy wynosi beergeeków na wyżyny smaku? Lecimy z recenzją.

ostatni dzień grawitacji Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

BrewDog: Elvis Juice [na pohybel jesieni]

Tegoroczna jesień jest wyjątkowo brzydka. Wiatr, deszcz i niskie temperatury mogą skutecznie wprowadzić w negatywny, ponury nastrój. Dlatego ruszam z krótkim cyklem Na pohybel jesieni, w którym opiszę piwa (i nie tylko), pozwalające choć trochę zapomnieć o depresyjnej pogodzie, a może i przypomnieć sobie nie tak dawno minione lato. Pierwszy w kolejce jest Elvis Juice ze szkockiego BrewDoga, czyli IPA ze specjalnym dodatkiem skórek grapefruita i pomarańczy. Czy to faktycznie esencja wakacji zamknięta w butelce?

Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr