Browar Golem: Pieprzony Gr*dzisz + foodpairing

Ostatnio okazało się, że jestem jednym z czterech fanów piwa grodziskiego w Polsce. Pikanterii dodaje fakt, że dwójka z nich już najprawdopodobniej nie żyje. Nie przejmuję się jednak i dalej z przyjemnością próbuję polskie szampany przy każdej okazji. Tym razem sięgam po interpretację autorstwa Browaru Golem. Pieprzony Gr*dzisz to wariacja, której pikanterii dodaje użycie różowego pieprzu. Wpisowi z kolei pikanterii dodaje pieprzny foodpairing.

Pieprzony Gr*dzisz Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Browar De Facto: Mgławica i Polska Zadyma

Scena piw rzemieślniczych pędzi jak szalona. W tym roku liczba premier przekroczyła już 1000 pozycji. Wśród nich pojawiły się także produkcje debiutantów. Jak choćby niedawno otwartego Browaru De Facto. Nowy rzemieślnik w moim regionie? Nie mogłem odpuścić degustacji! Na warsztat trafiły dwie z trzech premier – american wheat Mgławica i grodziskie Polska Zadyma.

Browar De Facto Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Browar Grodzisk: Grodziska APA, Grodziska White IPA

No i doczekaliśmy się. Browar w Grodzisku zmienił nazwę, logo, butelki i etykiety swoich piw. Teraz jest to Browar Grodzisk, a metamorfozie towarzyszy podwójna premiera. Na rynek wkraczają Grodziska APA i Grodziska White IPA. Szeroka dystrybucja i odświeżony image mogą okazać się skutecznym sposobem na sukces. Jednak czy znajduje to potwierdzenie w zawartości butelek?

grodziska apa white ipa Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Browar w Grodzisku: Bernardyńskie Ciemne

Nie ma stylu, który darzyłbym tak olbrzymim uczuciem jak grodziskie. Z jednej strony patriotyczne przywiązanie, z drugiej rodzinne opowieści o tym (wtedy jeszcze niedostępnym) piwie. Od restartu oryginalnego Browaru w Grodzisku chętnie sięgam po klasyczne wersje tego piwa. Wariacje z sokiem, choć przyjemne, to jednak radlery, a opcja wzmocniona – Bernardyńskie, zupełnie nie zdobyła mojej sympatii. Tym bardziej moje obawy budziła nowa propozycja z wielkopolskiego browaru – Bernardyńskie Ciemne. Czy wprowadzenie słodu palonego mogło przezwyciężyć mankamenty, które zawierała podstawa?

Bernardynskie01 Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr