Ekstrakt piekarski w piwie – efekt końcowy!

No i stało się. Moje piwo z ekstraktu piekarskiego jest gotowe. Maleńka warka, niespełna półtoralitrowa, po kilku dniach fermentacji czeka na spróbowanie. Zobaczymy więc, co z tego wynikło i czy, zgodnie z parametrami użytego ekstraktu, gotowy produkt spełnia oczekiwania i nadaje się do spożycia.  Pierwszą część eksperymentu opisuję w artykule: Ekstrakt piekarski w piwie – robię ale zamiast chleba

ekstrakt piekarski 2 Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Ekstrakt piekarski w piwie – robię ale zamiast chleba

Obok piwowarstwa bardzo bliskie jest mi także piekarnictwo. Między innymi ze względu na kierunek studiów, koło naukowe, ale i przez ogólne zainteresowania. Dzisiaj mam okazję, by połączyć oba światy, a właściwie zobaczyć na ile się przenikają. W moje ręce wpadł ekstrakt piekarski, czyli płynny ekstrakt słodowy stosowany jako jeden z ważniejszych dodatków do pieczywa. Teoretycznie, przeznaczony do wypieków, nie powinien znacznie różnić się od używanych przy warzeniu piwa. Postanowiłem sprawdzić, czy da się z niego cokolwiek sensownego piwnie wyprodukować…

ekstrakt piekarski

Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr