Poznańskie Targi Piwne 2017 – zeszyt degustacyjny

Oczywistością jest, że kraftowe festiwale to kraina piwem i żarciem z foodtrucków płynąca. Poznańskie Targi Piwne 2017 także spełniły tę prawidłowość. Dużo dobrych napitków i pełno smacznego jedzenia – zdecydowanie było w czym wybierać. Ze szczątkowych notatek i zdjęć z ręki skleiłem wpis. Oto kompendium degustacyjne PTP – z wszystkimi zachwytami i raczej bez rozczarowań.

Poznańskie Targi Piwne 2017, degustacje Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Beergoszcz vol. IV: degustacje piwne i nie tylko

Czwarta edycja festiwalu Beergoszcz trwa w najlepsze. Piwa, także premierowe, czekają w beczkach i butelkach na odwiedzających. Foodtrucki serwują rozmaite posiłki, zaspokajając głód gości. Na początek drugiego dnia imprezy pora na kilka krótkich i zwięzłych recenzji beergoskich specjałów.

beergoszcz vol 4 Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Browar Brodacz: Grano

Nie ukrywam, że seria niezbyt udanych produktów Browaru Brodacz, jak i jego strategia marketingowa, skutecznie zniechęciły mnie do sprawdzania nowych propozycji pomorskiego producenta. Wygrałem jednak w konkursie na Beergoszczy premierową pozycję, więc czemu miałbym nie spróbować? Może Grano, czyli American Weizen przywróci mi wiarę w sopocką inicjatywę?

Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Zakalec polskiego piwowarstwa: Część II

Idąc tropem piwno – chlebowych analogii powiedzieć można, że w najprzedniejszym chlebie z najlepszej piekarni może trafić się zakalec. Oczywiście – najmniejszy błąd na etapie produkcji może sprawić, że efekt końcowy będzie niezadowalający. Wykluczając zły surowiec, czy wadliwą instalację, zakładać można, że to błąd człowieka zawarzył zaważył na końcowej porażce. I choć każdemu pomyłki się zdarzają, to co powiedzieć o sytuacji, kiedy ów czynnik ludzki odpowiada za zakalec w postaci innej, niż galaretowate ciasto, czy skwaśniałe piwo? Choć może nie do końca, bo zepsute produkty jednak są tłem tutaj opisywanych spraw…

Stare powiedzenie mówi, że ryba psuje się od głowy. Jeśli zastosujemy tę tezę do rzemieślniczego piwowarstwa, trzeba zadać sobie pytanie, czyja głowa psuje się pierwsza… Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Browar Brodacz: Masochista

Piwa zespołów muzycznych, piwa wytwórni płytowych, ba – nawet piwo kabaretu; współpraca browarów z światem popkultury ostatnio układa się wyjątkowo dobrze i co rusz możemy spodziewać się nowych kolaboracji. Do tej pory jednak żaden vloger dedykowanego piwa nie posiadał. Aż do teraz – Mieciu Mietczyński, internetowy tropiciel największych gniotów polskiego kina, wraz z Browarem Brodacz prezentuje American IPA, nazwane – tak jak program youtubera – Masochista. Czy nazwa w tym wypadku jest znacząca?

Masochista

Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr