Przystanek Tleń: Na Przystanku Amber Ale

Szukając wartych odwiedzenia miejsc w okolicach Bydgoszczy, łatwo natrafić na Tleń. Kojarząca się z nazwą popularnego pierwiastka wieś, znana jest w regionie ze sporej ilości ośrodków wypoczynkowych – nic dziwnego, położenie w sercu lasu robi swoje. Dookoła zielono, przyjemnie i spokojnie. Niewielu jednak wie, że znajduje się tam także browar restauracyjny Przystanek Tleń, który swoje piwowarskie zmagania rozpoczął na początku zeszłego roku. Po kilkunastu warkach piw dostępnych na miejscu, wypuszcza w świat dwie butelkowane propozycje – Pale Ale i Na Przystanku Amber Ale. Dziś do recenzji wybrałem drugą pozycję.

Na PrzystankuNazwa: Na Przystanku
Browar: Przystanek Tleń
Styl: Amber Ale
Ekstrakt: 12,5% wag.
Alkohol: 5% obj.
Goryczka: 37 IBU

Skład: woda; słody: pale ale, Caramunich, Carafa; chmiele: Zeus, Amarillo, Ahtanum, Simcoe, Citra; drożdże górnej fermentacji
Opis: Nasz American Amber Ale to ciemnobursztynowe piwo górnej fermentacji, chmielone na zimno. Do jego produkcji użyliśmy najlepszej jakości słodu pale ale oraz aromatycznych, nowofalowych odmian amerykańskich chmieli: Zeus, Amarillo, Citra, Ahtanum i Simcoe. To dzięki nim piwo ma przyjemny aromat tropikalnych owoców i kwiatów. Wyważony balans między słodowością a goryczką powoduje, że jest to bardzo przyjemne, sesyjne piwo.


Temperatura degustacji 11̊C. Kolor: rubinowo – miedziany, piwo idealnie klarowne. Piana: średnia, w kolorze śmietanki, oblepia szkło. Aromat: trochę karmelu, sporo czerwonych owoców: wiśni, truskawek, malin. Lekkie nuty cytrusowe i tropikalne. Trochę kwiatowości pomieszanej z żywicą i delikatnymi ziołami. Pojawia się także minimalny, karmelkowy diacetyl. Smak: czerwone owoce: wiśnie, porzeczki, maliny; cytrusy, trochę żywicy. W tle zbożowość: jasne pieczywo i biszkopty. Lekka kwiatowość wspierana jest przez posmak ciemnego, gryczanego miodu. Delikatny posmak masła nie przeszkadza w odbiorze całości. Goryczka niska, o ziołowym charakterze. Całość lekka i bardzo pijalna. 7/10

Etykieta: tutaj za wiele dobrego nie mam do powiedzenia. W czasie, kiedy coraz więcej browarów imponuje coraz bardziej złożonymi projektami, tu mamy do czynienia z prostym zdjęciem mostu Golden Gate. Nałożony napis niestety niezbyt komponuje się z fotografią. Warto jednak pochwalić browar za podanie pełnego składu. Liczę, że kolejne piwa będą miały ciekawsze opakowania.

Nie próbowałem co prawda piw dostępnych na miejscu (choć z pewnością odwiedzę Tleń w niedalekiej przyszłości), ale na podstawie Na Przystanku uważam, że twórcy browaru nie mają się czego wstydzić. Mimo niewielkich niedociągnięć Amber Ale jest bardzo pijalne, a tego oczekuje się od trunków z browarów restauracyjnych. Czekam na kolejne propozycje, czy to na nową falę, czy coś z klasyki. Z pewnością jeszcze wiele ciekawego wprost z Tlenia otrzymamy.

OCENA
7/10

PODSUMOWANIE:
Lekkie i pijalne Amber Ale z wyraźnymi owocowymi nutami i piękną barwą.

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr