Polscy raperzy a browary: część druga

browarapSiedziałem sobie spokojnie z kubkiem kawy, kiedy napisał do mnie Mateusz z Bloga Mateusza Osiaka i postawił mi krótkie pytanie. Jak porównać piwa i raperów? Na pierwszy rzut oka wydaje się to dosyć nietypowe, ale zdarzały się już w polskiej blogosferze dopasowywania browarów kraftowych do drużyn z NBA, więc czemu nie spróbować? Rapem zdarza mi się interesować od lat, więc chyba nie będzie z tym żadnego problem. Pora przymknąć jedno oko i zobaczyć, co z tego wyjdzie…

Część pierwsza artykułu, w której Mateusz porównuje konkretne piwa i polskich raperów tutaj. W drugiej odsłonie szukam wspólnego mianownika między hiphopowcami, a browarami (niekoniecznie rzemieślniczymi).


OSTR – Browar Kormoran
Obecny na scenie od wielu lat. Choć zdarzyło mu się kilka średnich produkcji, to ma też na koncie wiele klasyków. W ostatnim czasie zaskoczył wszystkich płytą/piwem, które dostały się do ścisłego top wielu rankingów.


VNM – Browar Podgórz
Niezbyt dobry wygląd etykiet/ blizna na twarzy wywołują w środowisku wiele dyskusji. Warto jednak w tym przypadku skupić się na dobrych piwach/sporych umiejętnościach, niż cechach wizualnych.


TACO – Inne Beczki
Choć sam mówi, że pija Grolsche i Łomże, najbliżej mu do Innych Beczek – jest z Warszawy, umiejętnie łączy style z zagranicy z polską techniką i podobnie jak browar do Tesco, trafił do zbiorowej świadomości


BISZ – Browar Raduga
Jeden z najważniejszych graczy na scenie. Złożoną treścią utworów/piw nie trafia  do wszystkich, ale zazwyczaj wywołuje sporo satysfakcji u słuchaczy/piwoszy. Złożone porównania/świetne etykiety za każdym razem intrygują i zaciekawiają.


Quebo i QueQuality – Dr. Brew
Jeden z pierwszych przedstawicieli nowej fali w Polsce. Kubie najbliżej do sztandarowego (i moim zdaniem najlepszego w portfolio) piwa Doktorów, czyli Molly IPA. Odpowiednia treść i sporo kontrastów tworzą ciekawą i wartą uwagi mieszankę. Niestety, nowsze propozycje browaru/wytwórni to głównie średnio udane klony jednego chmielu/ kończące się na jednym utworze.


TEDE – Żywiec
Wcale nie ze względu na to, że żywiec wieprzowy to określenie tuczników. Po prostu, jest jednym z najbardziej znanych w Polsce, zwłaszcza przez osoby niezwiązane ze środowiskiem. Choć nietrawiony przez wielu, zdobywa fanów nowymi brzmieniami/piwami w nowych stylach, często o zmiennej jakości.


ZEUS – Piwoteka
Reprezentant Łodzi, który z każdą płytą/piwem zaskakują nowymi konceptami. Choć czasami zdarzają się drobne potknięcia, to znana i uznana marka, której nie można odmówić ani pasji, ani zapału, ani umiejętności.


ENSON – Haust
Choć obecny na scenie od lat, wciąż wiele osób nie może go skojarzyć. Potrafi przywalić goryczką w kawałkach/piwie, jak i zaskoczyć złożoną treścią.


DWA SŁAWY – Browar Waszczukowe
Skład/browar będący efektem działań w duecie. Cechą charakterystyczną raperów z Łodzi jest pokazywanie świata w bardzo krzywym zwierciadle i z dużą dawką humoru. Podobnie  podejście ma opisywany browar – wystarczy tylko spojrzeć na karykatury postaci, obecne na kolejnych etykietach.


MES – Alkopoligamia
Ilość pomysłów i konceptów idących pochodem za raperem pozwala przypisać go do kilku czołowych browarów. Jednak on sam firmuje własne piwo, czyli Alkopoligamię, która – powiedzmy sobie otwarcie – nic sobą nie reprezentuje i jest kolejnym klonem z Browaru Witnica ze zmienioną etykietą. Ewidentnie ktoś tu kogoś nabija w butelkę, szkoda.


Bonus: CHADA – Kuflowe
Obowiązkowo piwo w puszce, niekoniecznie wysokiej jakości, ale spożywane/słuchany przez wielu. Pod uwagę brałem jeszcze VIPA z Biedronki, bo również niektórym wali w głowę, jak rzeczony raper w kapliczkę. Tylko VIP ostatnio pojawił się w butelce, a Chada dalej w puszce pozostał.


Wykorzystane we wpisie logotypy zostały zapożyczone na potrzeby tekstu z innych stron i należą do ich prawnych właścicieli, bądź są własnością twórców portali, na których zostały umieszczone.

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr