Piwoteka: Zośka Straszybotka

12140059_928961370517831_4617290140412771924_oW tym roku ciężko powiedzieć o piwach dyniowych złe słowa. Nie dość, że mamy ich całkiem sporo na rynku, to dodatkowo piwowarzy starają się zaskoczyć nas nietypowymi interpretacjami, niekoniecznie zbliżonymi do amerykańskich pumpkin ale. Spośród wszystkich tegorocznych wariacji, Browar Piwoteka poszedł najdalej – ich Zośka Straszybotka to Gose, inspirowane… dynią w occie. Wersję laną piwa miałem okazję spróbować w największym bydgoskim multitapie – Prolog9

ZOŚKAZoskaPiwoteka STRASZYBOTKA (Browar Piwoteka)
GOSE
14% wag
5,5% alkoholu
7 IBU
Skład: Słody jęczmienne: Pale ale, Carared; słód pszeniczny; chmiel Sybilla; drożdże S-33, dynia; sól himalajska; goździki, ziele angielskie.
Opis według browaru: Z czym Wam się kojarzy dynia? Z Haloween? Też, ale nam przede wszystkim z dynią w occie. Więc czemu nie zrobić Piwnej wersji owego zmakołyku, dyniowego Gose? I to właśnie zrobiliśmy, piwo dyniowe w wersji słono-kwaśnej z przyprawami.

Kolor pomarańczowy, miodowy. Piwo mętne, piana bardzo słaba, szybko opadająca – przynajmniej w wersji lanej. W aromacie przyprawy, fenole, lekki zapach miodu, skrobiowość od dynii i kwaskowość, kojarząca się nieco z cytrusami a najbardziej pomarańczą. W smaku wyraźnie wyczuwalna jest sól, będąca swoistą podbudową dla reszty piwa. Dynia jest dosyć wyczuwalna, co pozytywnie zaskakuje – skrobiowość, mączność jest na całkiem wysokim poziomie. Do tego dochodzą intensywne przyprawy z goździkami na czele, dodając nieco korzennej goryczki. Całość z jednej strony kontrastuje, a z drugiej dopełnia mocna kwaskowość, sprawiająca wrażenie owocowej i octowej. Na finiszu zostaje słony posmak z dużą dawką fenolowości. W odczuciu piwo jest oleiste, delikatne, kojarzy mi się z chłodnikiem – koktajlem dyniowym. Orzeźwiająco i sesyjnie 8,5/10

O etykiecie mogę napisać tyle ile widziałem w materiałach promocyjnych – podtrzymuje formę i tradycję pozostałych piw z łódzkiego browaru – wybór pomarańczowego koloru jest tak samo oczywisty jak dobry. Jak zwykle ładnie.

Zośka Straszybotka to dla mnie największe dyniowe zaskoczenie tego roku. Jest zupełnie inaczej, niż w którymkolwiek piwie z jesiennym warzywem w tle. Jeśli ktoś lubi Gose i sól w dziełach browarniczych, z przyjemnością powita tę wariację. Jeśli ktoś szuka dyni w piwie, tu znajdzie ją nie tylko w całej okazałości, ale i w nietypowej odsłonie. Zdecydowanie polecam.

PODSUMOWANIE
Piwoteka Zośka Straszybotka – 8,5/10

Wykorzystana grafika etykiety należy do Browaru Piwoteka.

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr