Kościerskie: Pszeniczne, Keller, Ciemna 10°

W ostatnich dniach w świecie piwnym rozgorzała dyskusja. Zaczęto się zastanawiać, które style piwne są godne, by określać je kraftowymi, a które są nudne i niewarte spróbowania. Czy faktycznie klasyczne gatunki piwa mają rację bytu podczas dominacji nowofalowych chmieli i prób stworzenia coraz dziwniejszych fuzji aromatyczno – smakowych? Trzy piwa ze Starego Browaru Kościerzyna udowadniają, że tak. Mało tego, potrafią nieźle zaskoczyć. Czytaj dalej

Kurs sensoryczny PSPD

logo-pspdIstnieje pogląd, według którego piwny świat należy odkrywać całkowicie chałupniczo: samemu, najlepiej nie pytając nikogo o zdanie. Bez sugestii, porad, śledzenia recenzji, czytania literatury czy brania udziału w warsztatach. Zupełnie się z nim nie zgadzam. Dla mnie każda okazja do poszerzenia piwnych horyzontów jest cenna i ważna. Nawet, jeśli byłoby to powiązane z koniecznością wypicia złego piwa.

Nie mówię tu o szerszym konsumowaniu słabych trunków, choć i to czasem wychodzi na dobre (vide recenzje piw udających rzemieślnicze). Mam na myśli kursy sensoryczne, organizowane przez Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych; warsztaty, uczące wykrywania wad w piwie. Ostatnio dane mi było wziąć udział w takim wydarzeniu. Czytaj dalej

Piwo. Najlepsze piwa z polskich sklepów (recenzja książki)

Kłopoty i trudności związane z poszukiwaniem dobrych piw w sklepach są niczym przy problemach podczas szukania książek o tematyce piwnej w księgarniach. Bez względu na to, czy jesteśmy w znanej sieciówce, czy w małym, samodzielnym sklepiku, równie ciężko przyjdzie nam znalezienie piwnej literatury. Stosunkowo najwięcej (choć i tak jak na lekarstwo) jest publikacji odnośnie warzenia domowego, trafić też można garstkę tytułów pośrednio związanych z tym trunkiem czy jego historią. Poradników, przewodników, almanachów piwnych kupić się nie da*. Aż do dziś.

Piwo. Najlepsze piwa z polskich sklepów to debiut literacki Bartosza Senderka, autora bloga Mój Kufelek. Debiut, który ma szansę stać się najważniejszą publikacją piwną ostatnich lat, o ile już taką nie jest. Oto przed nami pierwszy polski prawdziwy piwny leksykon**. Coś, na co czekałem odkąd zacząłem interesować się kraftem, coś co rzemieślniczej scenie potrzebne jest jak jęczmień piwowarowi.

100_0212 Czytaj dalej

Browar Trójmiejski Lubrow

Do tego browaru wyjątkowo łatwo jest trafić. Usytuowany w pobliżu dworców – kolejowego i autobusowego, przy ulicy Karmelickiej, aż prosi się o odwiedziny. Poza siedzibą w Gdańsku, do której zaszedłem, Browar Trójmiejski Lubrow front lubrowma swój oddział także w Sopocie oraz spodziewający się rychłego otwarcia punkt w Wejherowie. Sam browar powstał w 2012, jako rozszerzenie działalności restauracji BarBados.

Na fasadzie budynku uwagę zwraca duże logo browaru. Przed wejściem do restauracji w okresie letnim rozstawiony jest ogródek, w którym znajduje się stanowisko z piwnymi kranami. Moje odwiedziny przypadły na godziny wieczorne, w dodatku w dzień Ligi Mistrzów, tak więc wnętrze powitało mnie przyjemnym półmrokiem, przełamywanym kolorowymi światłami i sporą ilością telewizorów z transmisją. Czytaj dalej

Beergoskie degustacje – recenzja zbiorcza

Podczas Beergoszczy miałem okazję spróbować nie tylko świetnego piwa. Choć gwar festiwalowy zwykle nie wpływa dobrze na wnikliwą analizę organoleptyczną, poniżej krótkie recenzje degustowanych przez mnie trunków. Tym razem powstrzymałem się jednak od wystawiania ocen liczbowych.

MORELYN MONROE (Browar Hopium)MorelynMonroe
AIPA
17% wag
7% alkoholu
50 IBU
Grzechem byłoby zaczęcie degustacji innym piwem niż tym, przeznaczonym specjalnie na festiwal. Panowie z Hopium przygotowali Bromberg IPĘ, w rzeczywistości AIPĘ z dodatkiem moreli. Czytaj dalej