Imperium Prunum vs Porter Jubileuszowy

W 2016 roku nie było w Polsce porterów bałtyckich, o których mówiono by tyle, ile o dzisiejszych bohaterach. Z jednej strony Imperium Prunum z Browaru Kormoran. Zaskakująca premiera, stosunkowo niska cena i olbrzymi popyt przy dość małej podaży. Z drugiej Porter Jubileuszowy z Browaru Zamkowego Cieszyn. Niezbyt pozytywna polityka firmy, wysoka cena i sporo towaru zalegającego na pólkach. Czy jednak rzeczywiście zasłużyły na otrzymane opinie? Ile mają ze sobą wspólnego, a ile je różni? Na te pytania odpowie degustacja porównawcza.

Czy jest sens porównywać oba piwa? Według mnie warto się o to pokusić, gdyż wiele je łączy, ale i sporo dzieli. Oba to portery bałtyckie, oba długo leżakowane w browarze, oba z dodatkiem śliwek. Imperium Prunum czekało jednak krócej (rok) w tanku, podczas gdy Jubileuszowy 18 miesięcy. Różni je też wysokość ekstraktu, odpowiednio 26 i 23 plato, a także rodzaj śliwek. W IP wykorzystano Suskę Sechlońską, czyli owoc poddany tradycyjnej metodzie suszenia dymem bukowym. Sposób ten wykorzystuje się jedynie w części Małopolski i posiada on Chronione Oznaczenie Geograficzne Unii Europejskiej. W produkcji z Cieszyna pojawiła się Szwestka – co w rzeczywistości jest staropolską/regionalną nazwą na śliwkę (prawdopodobnie węgierkę). Idąc tym tropem, mamy tu zwyczajną suszoną śliwkę. No ale jak wypadają to w praktyce? Zobaczmy.

Nazwa: Imperium Prunum
Browar: Kormoran
Styl: Porter Bałtycki
Ekstrakt: 26% wag.
Alkohol: 11% obj.


Kolor: czarne z brunatnymi refleksami
Piana: w tym wypadku cienki, beżowy krążek
Aromat: na pierwszym planie pojawiają się typowo ciemne aromaty, głównie sos sojowy, umami. Tuż za nim suszone owoce z wędzoną suską na czele, wiśnie. Dalej wyczuwalna paloność i gorzka czekolada, kojarząca się ze śliwkowymi cukierkami. Całość przesiąknięta przyjemną wędzonką.
Smak: dominująca wędzonka, nieco suszu kompotowego, gdzie pierwsze skrzypce gra wspomniana suska. Ponadto obecny jest sos sojowy, ciemne pieczywo, drewno. Gorzka czekolada oblewa śliwki, a całość dopełniona jest lekką popiołowością.
Goryczka: w tym parametrze powinna pojawić się wędzonka. Piwo jest jej pełne. Z nut goryczkowych, to tylko związana z palonością.
Całość: gęsta, pełna, złożona. Bardzo dobre i bogate piwo, choć nie tak perfekcyjne jak zaraz po premierze. Niemniej, pije się je z olbrzymią przyjemnością.

Nazwa: Porter Jubileuszowy ze Szwestką
Browar: Zamkowy Cieszyn
Styl: Porter Bałtycki
Ekstrakt: 23% wag.
Alkohol: 10% obj.


Kolor: czarne, nieprzejrzyste
Piana: oblepiająca szkło, beżowa
Aromat: nuty suszonych owoców – śliwki, wiśnie. Trochę czekolady, lekki kokos, nieco paloności. Odrobinę cierpkie. Nie ma ani grama żelaza!
Smak: ciemne zboże, ciemna czekolada. Suszone owoce, głównie śliwki, trochę tanin. Przy ogrzaniu ujawnia się większa słodycz.
Goryczka: nieznaczna, palona
Całość: nieco za mało wyrazista, z nie za dobrze ukrytym alkoholem. Poprawny porter, ale bez rewelacji.

Cóż, pora na werdykt… Jakkolwiek zbliżone są do siebie oba piwa, od razu czuć, które z nich wypada lepiej. Przede wszystkim Imperium Prunum jest piwem treściwszym i bogatszym w smaku. Suska swoją obecność zaznacza bardzo wyraźnie i świetnie wkomponowuje się w całość. Mimo upływu czasu, IP jest bardzo smaczne, choć nie tak powalające jak w pierwszych dniach po premierze.

Jubileuszowy z kolei jest bardzo przeciętny. Nie mówię, że niedobry; niewiele złego można mu zarzucić – na pewno mniej, niż wyczytamy w różnych recenzjach. Mamy jednak na rynku sporo „czystych” bałtyków, które wypadają lepiej i są dużo, dużo tańsze. Właśnie – kwestia ceny. Bez względu na otoczkę i okazję, okolice 60 złotych za dzieło z Cieszyna wywołują uśmiech politowania. Fakt, że Imperium Prunum kosztowało maksymalnie połowę tej kwoty tylko powiększa przepaść między piwami. Nie wspominając już o całej „krzywej” akcji Cieszyna z Tesco i sklepami specjalistycznymi.

Podsumowując – oba piwa są dobre, oba warto spróbować. O ile nie będziemy oczekiwać po Cieszynie cudów, okaże się poprawnym porterem. Patrząc jednak na jego pozycjonowanie, wręcz trzeba wymagać od niego więcej… A Imperium Prunum, tak jak się spodziewałem, potwierdziło nadal wysoki poziom. Nie mogę się doczekać jego nowej warki. Szczególnie ciekawi mnie jej porównanie z leżakowaną rok butelką.

OCENY:
Imperium Prunum
(niemal rok po premierze): 8,5
Porter Jubileuszowy: 6,5


Pojedynek porterów odbył się w ramach spotkań degustacyjnych w bydgoskim Prolog9.

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr