Grand Champion 2017, czyli coś w Cieszynie poszło nie tak

Tradycji musiało stać się zadość. Jak każdego roku, dostaliśmy nowego Grand Championa. Szóstego grudnia w całej Polsce premierę miała Nowa Anglia – northeast IPA, uwarzona na podstawie zwycięskiej receptury Dawida Bobryka. Choć cieszyńskie wersje domowych piw rzadko oddają w pełni charakter oryginału, obecna edycja zdaje się być od niego szczególnie daleka. Trudno wyrokować, co dokładnie poszło nie tak, ale jedno jest pewne – efekt końcowy nie zadowala.

Grand Champion 2017

Nazwa: Grand Champion 2017 Nowa Anglia
Browar: Zamkowy Cieszyn
Styl: New England IPA
Ekstrakt: 15,5% wag.
Alkohol: 6,5% obj.

Już sama barwa zastanawia – piwo jest w kolorze złotej miedzi i do tego klarowne. Owszem, w aromacie pojawiają się owoce tropikalne i cytrusy – pomelo, czerwone pomarańcze, grapefruity, ale zmierzają nieco w stronę kandyzowaną i landrynkową. Poza tym wyraźny jest zapach płatków śniadaniowych. W smaku podobnie – poprawna dawka owoców dopełniona nie tyle karmelem, co melanoidynami. Goryczka umiarkowana. Całość nie odrzuca, pije się w porządku. Tylko gdzie ta NEIPA?

Właśnie. Grand Champion może i nazywa się Nowa Anglia, ale do Vermonta mu daleko. Jako East Coast IPA wypadałby świetnie, jako zwyczajna AIPA dobrze, ale jako NEIPA? Pomijając kwestie wizualne, przede wszystkim brakuje tu soczystości, w przeciwieństwie do tostowo – płatkowej słodowości, której aż nadto. Mnóstwo na rodzimym rynku lepszych przedstawicieli stylu, także wśród szerzej dostępnych. Poprawny aromat mógł imponować w czasach pierwszej polskiej IIPA, a teraz…

Najbardziej żal mi w tym wszystkim autora Grand Championa, Dawida Bobryka. Z wielu źródeł słyszałem zachwytu nad nagrodzonym pierwowzorem Nowej Anglii. Mam wrażenie, że złożone i wymagające piwo (choćby pod kątem modyfikacji wody) potraktowano w Browarze Zamkowym wyjątkowo ekonomicznie, gubiąc źródło jego sukcesu. Szkoda – mimo wszystko tliła się nadzieja na dobre, powszechnie dostępne NEIPA. I to właśnie zawiedzione oczekiwania są największą wadą produkcji z Cieszyna. Miał być Grand, wyszła raczej granda.

OCENA
5/10

PODSUMOWANIE
East is the New England


Recenzja odnosi się do wersji beczkowej (lanej). Butelka pojawiła się na zdjęciu do dekoracji.

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr