Urodzinowe degu – Doctor Brew: Vermont IPA; Navigo: Generał Gorzki

Dwa lata na blogu minęły jak z bicza strzelił. Z okazji urodzin zdegustowałem dwie pozycje, wybrane przez zwycięzców z Facebooka i Instagrama. Pierwsza to Welcome to Vermont IPA z Doctor Brew. Piwo, w którym pokładam nadzieję – po serii rozczarowań produkcjami Doktorów, może wreszcie okazać się czymś godnym uwagi. Druga to jabol, tanie wino owocowe, Generał Gorzki Mocny. Coś co musi być tak złe, jak to tylko możliwe…

Zacznijmy od wyrobu Doktorów. Generał lepszy od niego być nie może, a boję się, że po teście napoju winnego już nic nie będzie smakować tak samo. Welcome to Vermont IPA zapowiada się porządnie – doniesienia z rynku mówią o udanej produkcji. Piwo nie cierpi też na przegazowanie i problem z granatami. Czyżby było więc naprawdę udanym produktem Doctor Brew?

Velcome to Vermont IPA

Nazwa: Welcome to Vermont IPA
Browar: Doctor Brew
Styl: New England IPA
Ekstrakt: 14,5% wag.
Alkohol: 5,8% obj.
Goryczka: 66 IBU

Skład: woda; słody: pale ale, karmelowy, pszenica; chmiele: Citra, Mosaic, Amarillo; drożdże
Opis: Skrupulatnie i precyzyjnie dopracowana receptura, aby osiągnąć jeden cel: sesyjne piwo o złożonym smaku i aromacie, przepełnione nutami cytrusów, owoców, kwiatów i estrów. A drożdże dobrane tak, aby te aromaty jeszcze bardziej zintensyfikować. Piwo wytrawne. Zapach przepysznie słodki. Goryczka umiarkowana


Temperatura degustacji: 11°C
Kolor: słoneczny złoty, piwo zmętnione
Piana:
obfita, oblepia szkło
Aromat:
początkowo owocowy. Cytrusy – mandarynka i grejpfrut. Dalej egzotyka, wpadająca w lekko kandyzowane owoce, z zaznaczonym liczi. Na końcu pojawia się wyczuwalny karmel. Po ogrzaniu dochodzi do niego nieprzyjemna nuta brzeczkowa, przykrywająca owocowość
Smak:
cytrusy i słodka egzotyka. Początkowo przyjemna, intensywna. Pojawiający się karmel i brzeczka psują jednak odbiór całości
Goryczka:
umiarkowana, ziołowa, lekko zalegająca
Całość:
mimo wad pijalna. Nie przypomina mi jednak New England IPA. Mogło być dużo lepiej, ale i dużo gorzej 5,5/10


Etykieta: srebrna, metalizowana. Pozostałe elementy czarne. Całość czytelna, podano istotne informacje. Kapsel oczywiście firmowy. Plus za kod QR i znak zakazu picia w ciąży. Nie nadążam za to za stylistyką poszczególnych piw doktorów. Co jedno to inna.

Generał Mocny Gorzki

Nazwa: Generał Gorzki Mocny
Producent: Navigo Dystrubcja
Styl: napój winny aromatyzowany
Alkohol: 14% obj.


Musze przyznać, że dotąd nie słyszałem o serii napojów Generał (tak, jest ich więcej – choćby o smaku wiśniowym). Widząc go na półce, spodziewałem się raczej napoju na bazie brzeczki. Jest to jednak tanie wino owocowe, choć dodatek ziół (tudzież ich aromatu) i nazwa określenie gorzki może przywoływać skojarzenia z cydrem lub gruitem.

Temperatura degustacji: 12°C
Kolor: słomkowy, podobny do barwy taniego, ruskiego szampana
Piana:
brak
Aromat:
ooo matko… Tanie, mocno siarkowane wino. Ocet spirytusowy. Brudne skarpety. Mydło. Herbata szałwiowa i miętowa. Dziurawiec i tymianek. Mdła słodycz słodzika
Smak:
bardzo mdłe, słodzikowe. Tanie pastylki ziołowe. Mydło. Ocet, tani szampan, siarka. Skarpety. Szczypiący alkohol
Goryczka:
nieobecna
Całość:
okropna. Najgorszy płyn do podług podłóg nie powinien tak smakować. Wypiłem 20 – 30 ml. Masakra. Najniższa możliwa ocena. 0,5/10. Aż podniosę Doktorom ocenę o pół gwiazdki.


Etykieta: Brzydka, z wyraźną skazą. Co ciekawe, każda butelka posiada wadę na etykiecie, tylko że w innym miejscu. Producenta brak, jedynie dystrybutor. Całość w plastikowej butelce. Brak składu.

O ile Welcome to… jest jedynie ofiarą niespełnionego potencjału, to Generał okazuje się najgorszą abominacją. Znam tylko jednego faceta, który sam z siebie nie bałby się tego wypić. Należy on do ekipy Chmielokracji, ale póki co pozostaje w cieniu. Cierpliwości… Doktorom dam za to w przyszłości jeszcze jedną szansę. Może nadchodzące piwa niskoalkoholowe okażą się udane w stu procentach.

OCENY
Doctor Brew: Welcome to Vermont IPA – 6/10
Navigo: Generał Mocny Gorzki – 0,5/10

 

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr