Trzecie urodziny TAP HOUSE: relacja z imprezy

Tap House jest charakterystycznym punktem na mapie polskiego kraftu. Krakowski lokal służy za barowe okno na świat Pracowni Piwa. To tam pojawiają się eksperymentalne i limitowane piwa z browaru, po które przybywają fani rzemiosła z całego kraju. Dotarłem tam i ja, aby wziąć udział w 3 urodzinach pubu. Jednego byłem pewien – czekało na mnie mnóstwo emocji i mnóstwo wybitnych tytułów na kranach.

Tap House Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Wizyta w BrewDog Warszawa

Szkocki Browar BrewDog jest jednym z najbardziej znanych przedstawicieli europejskiego piwowarstwa rzemieślniczego. Nie dziwi więc fakt, że sukcesywnie otwiera swoje placówki w kolejnych miastach na całym świecie. W maju tego roku przyszedł czas na Warszawę, gdzie przy ulicy Widok 8 otworzono pierwszy w naszym kraju patronacki lokal. Korzystając z festiwalowego pobytu w stolicy, wybrałem się brytyjskiego pubu.

Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Stary Browar Kościerzyna

Wybierając się do centrum Kaszub, spodziewałem się zobaczyć pub połączony z piwną restauracją. Okazuje się jednak, że Stary Browar Kościerzyna to prawdziwy browarny kompleks, gdzie piwo nie tylko podniesiono do rangi mu należnej, ale także przedstawiono w prawdziwie europejski i światowy sposób. Oto miejsce, w którym udało się bezbłędnie połączyć tradycję z nowoczesnością.

SBK LOGO Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Browar Trójmiejski Lubrow

Do tego browaru wyjątkowo łatwo jest trafić. Usytuowany w pobliżu dworców – kolejowego i autobusowego, przy ulicy Karmelickiej, aż prosi się o odwiedziny. Poza siedzibą w Gdańsku, do której zaszedłem, Browar Trójmiejski Lubrow front lubrowma swój oddział także w Sopocie oraz spodziewający się rychłego otwarcia punkt w Wejherowie. Sam browar powstał w 2012, jako rozszerzenie działalności restauracji BarBados.

Na fasadzie budynku uwagę zwraca duże logo browaru. Przed wejściem do restauracji w okresie letnim rozstawiony jest ogródek, w którym znajduje się stanowisko z piwnymi kranami. Moje odwiedziny przypadły na godziny wieczorne, w dodatku w dzień Ligi Mistrzów, tak więc wnętrze powitało mnie przyjemnym półmrokiem, przełamywanym kolorowymi światłami i sporą ilością telewizorów z transmisją. Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Browar Miejski Sopot

wejsciesopotKorzystając z jednodniowej wycieczki do Trójmiasta postanowiłem odwiedzić lokalne browary restauracyjne. Swoje kroki skierowałem do Browaru Miejskiego Sopot na popularnym Monciaku, znajdującego się w siedzibie dawnego Złotego Ula, w pobliżu Kościoła pw. Św. Jerzego.

Restauracja wita prostym szyldem na ceglanej elewacji, której odpowiadają surowe ściany wnętrza. Na nich wiszą plakaty i szyldy związane z piwowszafasopotarstwem – jak choćby graficzne ukazanie procesu warzenia. W oczy rzuca się także logo BMSu – wielki kapsel. Za barem znajdują się dwie czynne kadzie warzelnicze. W głębi lokalu, za szkłem są cztery fermentatory, w których leżakuje restauracyjne piwo. W centrum pomieszczenia stoi oszklona gablota zawierająca butelki z piwem z browaru.

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy, a właściwie w nozdrza po wejściu do lokalu jest zapach warzonego piwa – wdech, krótka chwila i wiem, że jestem we właściwym miejscu. Od razu po wejściu zaproszono mnie do wybrania stolika, a obsługa kelnerska przyniosła kartę menu. Oczywistym wyborem była deska konesera w cenie 19,90zł, zawierająca cztery miejscowe piwa, każde w pojemności 0,25l. Całkiem sporo, jak na zestaw degustacyjny, zwykle kufle w takich konfiguracjach mają 100-150 ml. Od obsługującej mnie pani dowiedziałem się, że w skład zestawu wchodzą (wszystkie warzone na miejscu): pils, weizen, oatmeal stout i red AIPA. Szczegółowe informacje, poza przedstawionymi przez obsługę, zawierały leżące przy każdym stoliku podkładki – ulotki, które poza danymi o ekstrakcie, zawartości alkoholu i stylu, posiadały krótki opis każdego piwa. Na podkładce widniała jeszcze jedna pozycja – RIS, ale jak później się dowiedziałem, trwa jego produkcja i na efekt finalny trzeba jeszcze poczekać. Po chwili od otrzymania zestawu, zabrałem się do degustacji. Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr