Browar Pinta: Tea APA Grand Prix

Czwarty już raz Browar Pinta uwarzył zwycięskie piwo Warszawskiego Konkursu Piw Domowych. Po maibocku, barley wine i eisbocku zatriumfował dużo lżejszy styl – Tea APA autorstwa Marcina Kamińskiego.  Czy próba odtworzenia domowej receptury zakończyła się sukcesem? Jak wypada połączenie aromatycznych chmieli ze szlachetną herbatą? Pora na filiżankę piwa…

tea apa pinta

Do uwarzenia Tea APA wykorzystano 20 kilogramów indyjskiej Earl Grey Sirocco Gentle Blue. Herbata aromatyzowana bergamotką pochodzi z upraw ekologicznych. Według producenta, zapewnia nuty cytrynowej świeżości. Wydaje się więc idealnym dodatkiem do nowofalowych stylów. A propos stylu właśnie – to pierwszy przypadek, kiedy pintowy Grand Prix WKPD nie jest ortodoksyjną klasyką. I nie wymaga leżakowania – przeciwnie, im młodszego go wypijemy, tym lepiej. Nie ma więc co zwlekać, degustujmy.

pinta tea apa grand prix

Nazwa: Tea APA
Browar: Pinta
Styl: American Pale Ale
Ekstrakt: 13,1% wag.
Alkohol: 5% obj.

Skład: woda; słody jęczmienne Weyermann: pilzneński premium, Carabelge, Caramunich Typ I; chmiele: Galena, Centennial, Citra; laktoza, herbata Earl Grey Sirocco Gentle Blue; drożdże: Danstar Nottingham i Safale S-04
Opis: Pinta Tea APA Grand Prix – piwo uwarzone ściśle według​ mistrzowskiej receptury Marcina Kamińskiego, ​który w cuglach wygrał Warszawski Konkurs Piw Domowych – edycję jesień 2016.


Temperatura degustacji: 9°C
Kolor: złoty wpadające w pomarańczowy, piwo mętne
Piana:
spora, puszysta, dość szybko opada, oblepiając szkło
Aromat:
bardzo dużo owoców na początku. Cytrusy – grapefruit, limonka. Dalej trochę brzoskwiń. Po chwili pojawiają się: wyraźna czarna herbata, olejek bergamotowy, kwiaty. Jest słodko, ale rześko
Smak:
dominuje herbata earl grey, a olejek jest wyraźny. Pojawiają się cytrusy, trochę chlebowej skórki w tle
Goryczka:
niewysoka; pojawia się także niewielka cierpkość
Całość:
rześka, intensywna, wysoce pijalna. Lubię piwa z dodatkiem herbaty i to spełniło moje oczekiwania. Składowe współgrają tak, jak powinny 7,5/10


tea apa etykieta

Etykieta: obowiązkowo w przypadku Grand Prix pojawiają się stosowne logotypy konkursu, festiwalu i PSPD. Kolor przewodnie – biały, zielony, pomarańczowy oddają charakter Tea APA. Wkomponowanie logo Pinty w karteczkę od herbacianej torebki to oczywisty i trafiony pomysł. Całość czytelna i miła dla oka. Kapsel firmowy. Drobnym minusem mojego egzemplarza był nieco rozmazany czarny tusz.

Coraz więcej mamy na rynku herbacianych piw i w wielu przypadkach są to produkcje udane. Tea APA również okazuje się sukcesem. Odpowiednio intensywna i aromatyczna, dobrze wykorzystuje tytułowy dodatek. Choć piwo nie zaskakuje nietypowymi akcentami, to stanowi przyjemny napitek w cieplejsze dni. Nada się także jako wprowadzenie do herbacianych kraftów.  Przy okazji sięgnę po nie ponownie.

OCENA
7,5/10

PODSUMOWANIE
Aromatyczne APA z wyraźną herbatą earl grey

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr
  • Grover

    Dałbym nawet 8/10