Browar Kormoran: Porter Warmiński z Wiśnią. Spór o metal

Od premiery nowego dzieła Browaru Kormoran minęło już kilka dni. Porter Warmiński z Wiśnią dalej jednak jest przedmiotem gorącej dyskusji. Poszło o żelazo. Według sporej części konsumentów z piwa bije wręcz metaliczność. Inni jednak nie znajdują tej wady w ogóle, a producent zaprzecza zarzutom. Musiałem sam się przekonać, co piszczy wewnątrz porteru bałtyckiego z dodatkiem soku wiśniowego. Teraz mam żelazne dowody jak jest naprawdę.

Porter Warmińśki

Nazwa: Porter Warmiński z Wiśnia
Browar: Kormoran
Styl: Porter Bałtycki
Ekstrakt: 23,5% wag.
Alkohol: 8,5% obj.

Skład: woda; słody jęczmienne (jasny, karmelowy, palony); ekstrakt słodowy; naturalny sok wiśniowy (5,2%); chmiel; drożdże
Opis: Porter bałtycki to styl mocno związany z Polską. Tradycyjnie warzony i długo leżakowany jest rozpoznawanym i cenionym klasykiem. Z drugiej strony, porter to styl wyjątkowo wdzięczny do poszukiwania nowych, wyjątkowych doznań dla podniebienia. Oto prezentujemy nowe oblicze porteru – Porter Warmiński z Wiśnią


Temperatura degustacji: 14°C
Kolor: brązowy do czarnego, z czerwonymi refleksami
Piana:
beżowa, niska
Aromat:
wyraźnie wiśniowy, delikatnie pestkowy. Dalej wyraźne ciemne słody, z lekkim umami. Deserowa czekolada, pralinki
Smak:
dość słodki, czekoladowy, nieco pralinowy. Ciemne słody, czarny chleb, umami. Delikatne taniny z wiśni. Owoce mniej intensywne niż w zapachu, także pestkowe
Goryczka:
niezbyt wysoka
Całość:
na pewno nie metaliczna, choć są tu akcenty, które mogą to sugerować. Nieco zbyt mocne wysycenie, przez co piwo lekko szczypie. 6,5/10


Etykieta: klasyka Kormorana. Estetyka tradycyjnych receptur i klasyki. Porter Warmiński z Wiśnią różni się od wersji podstawowej paroma detalami, jak kolorem napisów czy sylwetki wilka. Wszystkie istotne informacje zostały zawarte na kontrze. Butelkę zamknięto kapslem, właściwym dla tego tytułu.

Oczywiście, mogę zakładać, że mój werdykt nie jest miarodajny, skoro piłem tylko jedną butelkę. Jak jednak podano do informacji, tank z piwem także był tylko jeden. Wszystkie egzemplarze powinny być więc identyczne. Moim zdaniem to metaliczne odczucie to faktycznie połączenie słodu, smaku umami i soku z wiśni. Spotkałem się z podobnym efektem już kiedyś, także w porterze (choć bez dodatków). Na wynik nie miało wpływu szkło – dla pewności degustowałem z dwóch różnych. Rozgrzeszam więc Porter Warmiński. Tak poza wszystkim, to całkiem porządne piwo.

OCENA
6,5/10

PODSUMOWANIE
Nie Mam więcej metalu w pokalu, niż Twoi raperzy w sygnetach

 

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr