Artezan: Too Young To Be Herod 2016

No i nadszedł grudzień. Do świąt niecały miesiąc, śnieg pojawia się i znika w różnych częściach kraju, a temperatury skaczą w górę i w dół, oscylując w pobliżu zera. W sklepach dostępne są już piwa świąteczne, a kolejna edycja sztandarowca z Browaru Artezan doczekała się premiery. Mowa oczywiście o FESie – Too Young To Be Herod, który w tym roku, oprócz kakaowca i skórki pomarańczowej kusi dodatkiem ziaren tonki. Czy to możliwe, by najbardziej gwiazdkowe polskie piwo jeszcze bardziej oddawało świąteczną atmosferę?

Nazwa: To Young To Be Herod
Browar: Artezan
Styl: Foreign Extra Stout
Ekstrakt: 18,5% wag.
Alkohol: 8% obj.

Skład: woda; słód jęczmienny, płatki owsiane; skórka pomarańczowa, ziarno kakaowca, ziarna tonka; chmiel; drożdże
Opis: Zbierajta te zabawki, Ala bier kubełko. Wyngiel je we wiosce! Znaczy nie wyngiel, tylko Herod, a konkretnie Too young to be Herod. W edycji 2016 oprócz znanych i lubianych: skórki pomarańczowej i ziaren kakaowca do piwa dodaliśmy ziaren tonki, która wniosła nuty marcepanu i wanilii.


Kolor: brunatny, wpadający w czerń
Piana: niska, drobnopęcherzykowa, o beżowej barwie, szybko redukuje się do cienkiej warstewki
Aromat: ciężko zdecydować się od czego zacząć. Mamy gorącą czekoladę w co najmniej trzech rodzajach: kakao z mlekiem, deserowe fondue i gorzka polewa. Dalej praliny, marcepan, wanilia. W tle nieco piernikowej przyprawowości, odrobina ciemnych ziaren i delikatny twist pomarańczowej skórki.
Smak: wszystkie wspomniane czekolady: mleczna, deserowa gorzka. Obecne także w pralinach – zarówno takich z musem kakaowym, jak i z suszoną pomarańczą.  Dalej zaznacza swoją obecność tonka – mamy kartofelki marcepanowe, smoothie waniliowe i korzennie przyprawiony kubek kakao z dzieciństwa. Do tego przepyszne domowe brownie, łączące wymienione wcześniej smaki.
Goryczka: nie no, nie tutaj. Pojawia się za to nieco wytrawnego charakteru na finiszu.
Całość: pełna, gładka, kremowa. Wspaniały miks aromatyczno – smakowy przywodzący na myśl najpiękniejsze świąteczne (i dziecięce) wspomnienia. Jeszcze lepsze wersja, niż rok temu. 9,5/10

Nie sądziłem, że tegoroczny Herod będzie w stanie pobić swojego poprzednika. Jednak już pierwszy łyk uświadomił mnie, z jak niesamowitym piwem mam do czynienia. Intensywny dodatek, jakim jest tonka, mógł położyć cały projekt, ale rozsądnie użyty wzniósł TYTBH na wyżyny piwowarstwa. Gdyby nie fakt, że pod koniec degustacji czuć ciężar piwa, ocena byłaby perfekcyjna. Niemniej, lepsze już chyba być nie może. Zapomnijcie o Omnipollo i Noa Pecan. Herod to deklasacja.

OCENA
9,5/10

PODSUMOWANIE
Niesamowicie złożony stout z nutami kakao, wanilii i marcepanu

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr