Artezan: Samiec Alfa Barrel Aged

Z każdej strony obwoływane kraftem roku, a to przez blogerów, a to przez konsumentów. Ciężko dostępne, wręcz deficytowe – gdy tylko pojawiło się w kilku sklepach, natychmiast znikało z półek. Ciężko się dziwić – jego pierwotna wersja zdobyła serca polskich fanów piwa. Czy jednak faktycznie Browar Artezan po raz kolejny przeskoczył siebie i uwarzył kolejne piwo, które w tym roku trafia na podium najlepszych w naszym kraju? Jak się okazuje, tak – oto imperialny stout – Samiec Alfa, w wersji leżakowanej w beczkach po burbonie, czyli Barrel Aged.

Samiec Alfa

SAMIEC ALFA BARREL AGED (Browar Artezan)
IMPERIAL STOUT
27% wag
11% alkoholu

Skład: woda; słód jęczmienny; płatki owsiane; chmiel; drożdże
Opis według browaru: Bardzo mocne, ciemne piwo o złożonym smaku i aromacie ciemnych słodów, między innymi kawy, ciemnej czekolady, czy nawet suszonej śliwki. Leżakowane w beczkach po bourbonie, co wzbogaca smak i aromat o nuty wanilii i whisky.

Temperatura degustacji 15̊C. Kolor piwa – całkowicie czarne. Piana bardzo słaba, wręcz niezauważalna, beżowa; praktycznie w pokalu pozostaje sama jej obrączka. Aromat od razu bardzo przytłaczający, mocny – gorzka czekolada, rodzynki w likierze, słodowo – waniliowy burbon. Dalej orzeszki cola, prażone, palone ziarna i spora dawka kawy. Jako kontra słodki zapach świeżego kokosa, bardzo wyrazisty. Delikatnie wyczuwalny alkohol przy większym ogrzaniu. W smaku – równie intensywnie i skoncentrowanie. Przede wszystkim nuty palone, gorzka czekolada, ciemne pieczywo, pumpernikiel. Później likier rodzynkowy, słodkawy burbon, whisky z posmakiem wanilii. Po chwili mocno przebija się woda kokosowa, wspierana przez nuty kory, drewna. Goryczka nie jest tu istotna, na finiszu pozostaje (poza likierem) smak przypieczonej skórki chleba. Alkohol jest nieźle ukryty, jednak przy osiągnięciu temperatury pokojowej można go wyczuć. Cały czas jednak te 11% mocno rozgrzewa w gardle, nie pozwalając zapomnieć, z jakim stylem mamy do czynienia. Całość – nieprawdopodobnie gęsta, oleista, kremowa i ciężka, w dobrym tego słowa znaczeniu. Absolutnie jest to jedno z najbardziej treściwych piw, jakie powstały w Polsce. Robi wrażenie, spełnia wszystkie założenia gatunku, oczekiwania piwnych smakoszy i imponuje natężeniem doznań. 9,5/10

Etykieta, podobnie jak w pierwszej wersji jest czarno – biała, prosta i przejrzysta. Biały kapsel zawiera logo browaru, czyli jeża.

Zdecydowanie nie jest to piwo dla każdego. Jego struktura i intensywność wymaga delektowania się, powolnego spożywania małymi łyczkami i wręcz kontemplacji przy każdym łyku. To imperialny stout z prawdziwego zdarzenia, całkowicie degustacyjne piwo, którego nie sposób wypić więcej niż jedną porcję. Jest bardzo, bardzo ciekawe, bardzo dobre, bardzo udane. Choć osobiście nie uznam go za ulubione piwo, nie mogę zaprzeczyć jego znakomitości. Wciąż jednak czekam, aż coś nie tylko mnie zachwyci, ale i zwali z nóg, dlatego pół oczka mniej niż ocena idealna.

Chylę czoła przed Artezanem, to obok Preparatu i Ostatniego Projektu trzecie kapitalne piwo w tym roku. Jeśli jesteś smakoszem, albo już spróbowałeś, albo to wkrótce zrobisz. Jeśli chcesz zaryzykować i spróbować nowego kamienia milowego polskiego piwowarstwa, spróbuj. To trunek z najwyższej półki za mniej niż 20 złotych. Prawdziwa piwna smakowa elita.

PODSUMOWANIE
Artezan Samiec Alfa Barrel Aged – 9,5/10

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr