Artezan: Preparat

Jednym z najciekawszych i najbardziej szlachetnych gatunków piwa jest Barley Wine. Nazwa wino jęczmienne nie wzięła się z kapelusza – to mocny, wyrazisty, ciężki styl, który pod względem procentów i charakteru zbliżony jest do klasycznego wina. Bardziej chmielowy (w wersji american) lub słodowy (klasyczna, angielska opcja) stanowi nie tylko wyzwanie dla nowych piwoszy, ale i dla piwowarów. Dlatego też w Polsce nie często mamy szanse go spotkać. Na szczęście Browar Artezan nie idzie na kompromis i proponuje Barley Wine w wersji wędzonej – Preparat.

Preparat

PREPARAT (Browar Artezan)
SMOKED BARLEY WINE
22% wag
9% alkoholu
Skład: woda, słód jęczmienny, słód jęczmienny wędzony, chmiel drożdże
Opis według browaru: Ciemno bursztynowe piwo o potężnym słodowym charakterze i wysokiej pełni. W aromacie rodzynki i wędzone suszone śliwki. Piwo bardzo mocne. Nuty dymne doskonale równoważą słodową słodkość i cała złożoność smaku dobrze ukrywa wysoki stopień zawartości alkoholu. To powoduje, że tak ciężkie piwo nie nuży z kolejnym łykiem i jest przyjemne w odbiorze.

Temperatura degustacji: 14,5°C. Kolor – miedziano-brunatne, opalizujące, mętne. Piana beżowa, dosyć szybko opada, pozostawiając krążek. W aromacie na pierwszy plan wysuwa się wędzoność, kojarząca się z drewnem z ogniska, popiołem. W żadnym wypadku nie jest to szynka, bardziej porównałbym ją do chrupkiego bekonu. Oprócz tego pojawiają się: zapach kompotu z wędzonych śliwek, likieru; ciemne owoce i odrobina kory wanilii. W tle znajdują się nuty słodowe – głównie chlebowe. W smaku przede wszystkim rządzi kompot – mocno wędzone i lekko karmelizowane śliwki. Drewno z ogniska, popiół, wędzonka dobrze podbudowywane są przez słodowość, która wyraźnie odznacza się w tle. Alkohol nie atakuje nutami spirytusowi, ale przyjemnie rozgrzewa w przełyku, w smaku pojawiając się raczej jako akcent likierowy, udanie wpasowujący się w całość. Goryczka jest średnia, nie narzuca się i ustępuje na finiszu względem zbożowego posmaku. Piwo w odczuciu jest gęste, bardzo oleiste, treściwe i wytrawne. Zawiera wszystko, czego można oczekiwać po tym stylu. 9/10

Etykieta jest prosta i nawiązuje do pozostałych piw z serii Projekt – czyli coś na kształt okładki teczki z dokumentami.

Z nieukrywaną radością konsumowałem to klasyczne przedstawienie Barley Wine. Preparat pokazuje, że nie należy się bać wyzwań, a polska scena rzemieślnicza bez problemu może uwarzyć wymagające style. Jestem ciekaw, jak piwo z Artezana zachowa się po dłuższym leżakowaniu, na które z pewnością zasługuje. Nie każdemu przypadnie do gustu – raz, to trunek zdecydowanie degustacyjny, ciężki, na dłuższe posiedzenie nad jednym pokalem; dwa – nie każdy potrafi przekonać się do wędzonych piw. Warto jednak przemóc się i spróbować. Dla beergeeków z kolei to pozycja obowiązkowa.

PODSUMOWANIE
Artezan Preparat – 9/10

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr