Okocim: Polskie Ale i Ciemne Okocimskie

Carlsberg, będąc trzecim największym koncernem piwnym w Polsce, powinien dobrze rozumieć rynek. Jednak do tej pory nie nadążał za piwowarstwem rzemieślniczym – czego efektem jest choćby słabiutka seria Browary Sezonowe. Tym razem producent idzie inną drogą. Pod marką Okocim wypuszcza Polskie Ale. Nieco wcześniej w sklepach pojawiło się Ciemne Okocimskie – nawiązujące do produkcji sprzed lat. Postanowiłem sprawdzić, jak wypadają te dwie pozycje.

Okocim Polskie Ale, Ciemne Okocimskie Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Przystanek Tleń: Szpak, Miś, Porter Rum BA

Browar Przystanek Tleń bardzo zaimponował mi swoimi porterami bałtyckimi. Zarówno wersja podstawowa, jak i whisky BA okazały się świetnymi produkcjami za niewygórowaną cenę. Kiedy pierwszy raz usłyszałem o dzisiejszych nowościach, wiedziałem że muszę je zdobyć. I wreszcie, choć nie bez problemów, mi się to udało – oto premierowa trójca z Tlenia. Sour wild ale Szpak, russian imperial stout Miś i trzecia odsłona Porteru. Każde z piw leżakowało w innej beczce, odpowiednio: po białym winie, whisky i jamajskim rumie. Czy moje oczekiwania nie poszły na marne?

Przystanek Tleń Szpak Miś Porter Rum BA Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Founders Brewing: Sumatra Mountain 2017

Świat kawy od dawna związany jest z piwowarstwem rzemieślniczym. Liczba piw z jej dodatkiem stale rośnie, często obejmując style inne niż stouty czy portery. Jednym z najlepszych przykładów fuzji tego typu może być Sumatra Mountain Brown z kultowego amerykańskiego Founders Brewing. Imperialne brown ale z dodatkiem sumatrzańskich ziaren? Tego nie można nie spróbować!

Sumatra Mountain 2017 Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Przez piwo do odkupienia. Panel z The Lost Abbey

The Lost Abbey. Amerykański browar z misją, otaczający swoje piwa mistyczną wręcz aurą. Jego produkcje wyróżnia nie tylko znakomita jakość, ale i spójna koncepcja, inspirowana piwowarstwem klasztornym. Na panelu zorganizowanym w bydgoskim Prolog9 miałem okazję spróbować sześciu trunków z Zaginionego Opactwa. Były to: Lost and Found, Judgment Day, Cuvee de Tomme, Serpent Stout, Angel’s Share i Deliverance. Czy rzeczywiście niebiosa stanęły przede mną otworem?

The Lost Abbey Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr

Cienki Bolek, Idaho, Squeezer – potyczka na niski procent

Coraz więcej na rynku piw o zmniejszonej zawartości alkoholu. I nie mam na myśli odchudzonych koncernowych lagerów, a pełnoprawne rzemieślnicze produkcje. Lekkie, intensywnie chmielone czy kwaśne – asortyment rośnie w szybkim tempie. Wybrałem trzy nowości: lagera Cienki Bolek z Browaru na Jurze oraz pale ale Idaho i sour ale Squeezer z Browaru Deer Bear. Postanowiłem położyć też kres legendzie, że lekkie piwa nie upijają. Szykujcie się więc na kontrolę alkomatem!

Cienki Bolek, Idaho, Squeezer Czytaj dalej

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Tumblr