Życzenia Świąteczne

Kochani Chmielokraci!

W ten nadchodzący czas Bożego Narodzenia pragnę złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia. Niech spokój i pogoda ducha nie opuszczają Was nie tylko w Święta, ale i przez cały rok. Niech radość i szczęście towarzyszą Wam we wszystkich chwilach życia, a niebezpieczeństwa trzymają się od Was z daleka. I niech dobre piwo pojawia się  zawsze, gdy macie na nie ochotę. Zdrowych, wesołych i chmielowych Świąt!

Wizyta w BrewDog Warszawa

Szkocki Browar BrewDog jest jednym z najbardziej znanych przedstawicieli europejskiego piwowarstwa rzemieślniczego. Nie dziwi więc fakt, że sukcesywnie otwiera swoje placówki w kolejnych miastach na całym świecie. W maju tego roku przyszedł czas na Warszawę, gdzie przy ulicy Widok 8 otworzono pierwszy w naszym kraju patronacki lokal. Korzystając z festiwalowego pobytu w stolicy, wybrałem się brytyjskiego pubu.

Czytaj dalej

Zapowiedź: II urodziny Prolog9

Szybko ten czas leci. Nadeszła druga rocznica rozpoczęcia działania bydgoskiego multitapu Prolog9. Powstał jako jeden z pierwszych na lokalnej scenie kraftowej i ostał się do dziś, co czyni go najstarszym rzemieślniczym lokalem w mieście. Poniżej co nieco o jubileuszowych obchodach.

Czytaj dalej

Snuffle: piwo dla psa – ludzka recenzja!

To nie żart. Belgijski producent karmy we współpracy z lokalnym browarem uwarzył piwo o nazwie Snuffle, które przeznaczone jest dla psów. Występuje w dwóch wariantach – klasycznym (z wołowiną i kurczakiem), oraz drobiowym (z samym kurczakiem). Pozbawione jest alkoholu oraz specjalnie wygazowane. Brzmi jak niezły smakołyk dla pupila, ale koszmar dla człowieka. Jak jednak mógłbym odmówić sobie jego degustacji? Po pierwsze: póki co nie mam psa, a piwo ktoś musi wypić.  Po drugie: po wypiciu piwa z owczymi odchodami trzeba iść dalej. Po trzecie: producent zaleca, by sprawdzić trunek zanim poda się go milusińskim. Przed Wami więc pierwsza ludzka recenzja piwa dla zwierząt w Polsce!

Czytaj dalej

Browar Birbant: Sheep Szit – piwo wędzone owczą kupą!

Praktycznie rzecz biorąc, kiedy coś wąchamy, to lotne cząsteczki tego obiektu trafiają do naszego organizmu. Niestety wiąże się to również z wchłanianiem wszystkich nieprzyjemnych substancji, łącznie ze źródłami wszelkich możliwych smrodów. Rzadko kiedy przyswajamy je celowo i świadomie. Chyba, że mieszkamy na Islandii i zamiast drewna używamy do wędzenia wysuszonych owczych odchodów. Z tej tradycji zaczerpnął Browar Birbant i w najnowszych piwie – SESie o nazwie Sheep Szit wykorzystał słód wędzony owczą kupą. Brzmi ohydnie? Troszeczkę. Kusząco? Jak najbardziej.

Czytaj dalej